Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Bartosz Bednorz: Walka była do samego końca

Bartosz Bednorz: Walka była do samego końca

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentanci Polski w swoim pierwszym meczu w Final Six byli lepsi od Brazylijczyków i już tylko dwa sety dzielą ich od zapewnienia sobie awansu do półfinałów. – Odrzuciliśmy Brazylijczyków od siatki, spowodowaliśmy, że po prostu sami gubili się w tym co robią i konsekwentnie walczyliśmy do końca – powiedział po meczu przyjmujący Bartosz Bednorz.

Polacy od początku grali jak równy z równym z Brazylią, która do Chicago wysłała swój obecnie najsilniejszy skład. Chociaż w końcówkach drugiego a później czwartego seta biało-czerwoni nie zdołali postawić kropki nad i, to zrobili to w tie-breaku. – To niesamowite uczucie, że mogliśmy wygrać z tak mocnym zespołem, jakim jest Brazylia. Myślę, że pokazaliśmy, że możemy wykorzystać cały potencjał tej drużyny. Być może wiele osób w nas nie wierzyło, dlatego że przyjechaliśmy niepełnym składem, ale ja wiedziałem, że zostawimy serducho na boisku i tak też było. Cieszę się, że ci niedowiarkowie zaczynają wierzyć i oby tak było dalej – podsumował Bartosz Bednorz.



Reprezentacja Polski w tym spotkaniu znacznie lepiej blokowała, popełniła również mniej błędów. Chociaż więcej punktowych zagrywek na swoim koncie zapisali rywale, biało-czerwoni ponownie postawili na taktycznego floata, z którym problemy mieli brazylijscy przyjmujący. – Myślę, że bardzo dobrze funkcjonowała zagrywka, przede wszystkim float. To było nasze założenie taktyczne, które bardzo nam pomogło. Odrzuciliśmy Brazylijczyków od siatki, spowodowaliśmy, że po prostu sami gubili się w tym co robią i konsekwentnie walczyliśmy do końca. Mimo tego, że czasami prowadzili kilkoma punktami, to walka była do samego końca – powiedział najlepiej punktujący polski zawodnik tego spotkania. Bednorz zdobył 18 punktów. Po drugiej stronie siatki liderem był Wallece, który zapisał na swoim koncie 21 oczek.

Również pozaboiskowych emocji nie zabrakło w trzecim secie. Seria przy zagrywkach atakującego pozwoliła Brazylijczykom odskoczyć na 15:11. Wtedy to dyskutować zaczął Vital Heynen, za co ukarany został czerwoną kartką. Po przerwie technicznej nastąpiła kolejna seria punktów, tym razem przy zagrywkach Marcina Janusza i Polacy ponownie mieli kontakt punktowy z przeciwnikami. Cała partia zakończyła się zwycięstwem biało-czerwonych 25:21. – Vital jest bardzo specyficzną osobą, myślę, że każdy już to wie. On też próbuje różnych swoich zagrywek, jak widać, w tym meczu to zaowocowało i chwała mu za to. Myślę, że każdy dołożył swoją cegiełkę do bardzo ważnego zwycięstwa – skomentował tę sytuację przyjmujący.

Na zakończenie rywalizacji w grupie B Polacy zmierzą się z Irańczykami. Dla najbliższych rywali podopiecznych trenera Heynena będzie to pierwszy mecz w Final Six. Czego można się spodziewać po reprezentacji naszego kraju w tym pojedynku? – Jeszcze jesteśmy przed rozmową, także nie mogę nic powiedzieć. Będzie to kolejny bardzo trudny mecz, bo nie mamy jeszcze awansu. Musimy wygrać dwa sety, jednak my będziemy chcieli wygrać cały mecz. Nie ma dużo czasu na regenerację. Musimy szybko wracać do hotelu i odpoczywać – zakończył Bednorz.

źródło: opr. własne, TVP Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved