Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Bednorz: Przestoje to nasz największy problem

Bartosz Bednorz: Przestoje to nasz największy problem

fot. Łukasz Kardynał / sportsphotos.eu

Olsztynianie meczu z Cerradem Czarnymi Radom nie mogą zaliczyć do udanych, przegrali w trzech setach. – Nie może tak być, to było nasze kolejne słabe spotkanie na wyjeździe. U siebie gramy naprawdę dobrą siatkówkę, ale nie możemy tracić punktów w spotkaniach wyjazdowych  – nie ukrywał rozczarowania Bartosz Bednorz.

Po porażce 0:3 jeden z filarów olsztyńskich akademików, Bartosz Bednorz, nie miał wesołej miny. – Na pewno nasza postawa nie cieszy. Na początku graliśmy można powiedzieć dobrą, naszą grę, ale po 15 punkcie się zacinaliśmy. Nie może tak być, to było nasze kolejne słabe spotkanie na wyjeździe. U siebie gramy naprawdę dobrą siatkówkę, ale nie możemy tracić punktów w spotkaniach wyjazdowych – przyznał Bartosz Bednorz w rozmowie ze stacją Polsat Sport.

Jego drużyna przegrała bardzo gładko pierwszego seta, ale potem wyglądało to już nieco lepiej. – Byliśmy zagubieni. Fatalnie przyjmowaliśmy. Piłka nam uciekała, przez co rozegranie nie funkcjonowało tak, jak powinno. Radomianie doskonale grali blokiem. Trudno nam było przedostać się na drugą stronę. Gospodarze dali nam w tej partii lekcję siatkówki. Na usprawiedliwienie powiem, że hala Czarnych jest wyjątkowa. Mała, głośna, niska. Źle przyjmiesz piłkę, to zaliczasz sufit. Jak piłka poleci na bok, masz nikłe szanse, by ją odbić, bo blisko stoją bandy reklamowe. Tuż za nimi siedzą kibice. To wszystko ma wpływ na grę drużyn przyjezdnych. Tak, Cerrad Czarni znani są z bardzo dobrej drużyny i specyficznej hali – przyznał przyjmujący Indykpolu AZS w rozmowie z Przeglądem Sportowym.



Sobotni mecz pokazał, że sporym mankamentem w drużynie Andrei Gardiniego są przestoje. – To jest właśnie nasz największy problem, przestoje, z których nie potrafimy wyjść. Cały czas z tym walczymy. Na treningach staramy się sobie właśnie stwarzać podobne sytuacje, że np. pierwsza szóstka przegrywa i musimy zacząć odrabiać straty. Na mecz nie potrafimy jeszcze tego przełożyć, ale miejmy nadzieję, że już niebawem, w meczu z AZS-em Częstochowa już nam się to uda – z nadzieją powiedział młody zawodnik. Bartosz Bednorz nie ukrywał także zadowolenia ze swojego stanu zdrowia, co w kontekście licznych kontuzji w PlusLidze jest na pewno pozytywem. – Zdrowie na pewno dopisuje lepiej niż w poprzednim sezonie, gdzie jego połowę „przesiedziałem”. Najważniejsze, że czuję się dobrze i mogę jak najwięcej czasu spędzać na boisku – powiedział przyjmujący olsztyńskich akademików.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved