Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Bartosz Bednorz: Nigdy nie zrezygnuje z gry w kadrze

Bartosz Bednorz: Nigdy nie zrezygnuje z gry w kadrze

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Chciałbym być ważną częścią reprezentacji, bo występ w niej jest dla mnie ogromnym zaszczytem. Oczywiście ambicje mam takie jak każdy sportowiec, który nie chce tylko siedzieć na ławce. Ale będę się cieszył z każdej roli, która przypadłaby mi w kadrze – powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym polski przyjmujący, Bartosz Bednorz.

Już drugi sezon Bartosz Bednorz występuje we włoskiej Serie A. Grając w zespole z Modeny, zbiera coraz pochlebniejsze opinie. Jednak sam przyznaje, że decydując się na przenosiny do Italii, nie był pewny tego, co go czeka. – Przychodząc do Modeny, zdawałem sobie sprawę, że jest to skok na bardzo głęboką wodę. Wiedziałem też, że istnieją tylko dwie drogi: albo nic z tego nie wyjdzie i wrócę spalony do Polski, albo mi się uda i to będzie początek czegoś wielkiego. Musiałem wierzyć w tą pozytywną drogę. Mimo że przyszedłem do miejsca, w którym niewielu mnie znało, dzięki wykonywanej pracy ludzie zaczęli mnie doceniać, a moja gra ich szokuje. Tym bardziej mnie to buduje i sprawia, że czuję się spełniony. Wciąż mam możliwość rozwoju i udowadniania, że poprzedni sezon w moim wykonaniu nie był dziełem przypadku. Dużo się tutaj nauczyłem i zrobiłem ogromny krok do przodu – ocenił Bartosz Bednorz, który jest wymieniany jako lider swojego zespołu i jeden z czołowych zawodników Serie A. – Cieszę się, że dzięki pracy, którą wykonuję, dane mi jest stanąć na równi z gwiazdami światowej siatkówki, którzy już niejedno trofeum w życiu wygrali. Napędza mnie też to, że już w tym wieku mogę stanowić o sile tak mocnego zespołu jak Modena – dodał niespełna 26-letni przyjmujący.



Z dobrej strony pokazał się on już także w poprzednim sezonie klubowym, później wraz z kadrą wywalczył brązowy medal Ligi Narodów, ale nie znalazł uznania w oczach Vitala Heynena, przez co zabrakło go w kwalifikacjach olimpijskich oraz mistrzostwach Europy. – Był to dla mnie kolejny cios, który przyjąłem. Wstałem, otrzepałem się i byłem gotowy do walki. Miałem przed sobą kolejne cele, czyli powrót do klubu i skupienie się na jak najlepszym wykonywaniu kolejnych zadań. Zamknąłem już ten rozdział. Było, minęło. Podobnie jak przed dwoma laty czy przed rokiem wciąż daję z siebie maksimum i nie potrzebuję dodatkowej motywacji – zaznaczył zawodnik drużyny z Modeny.

Jego dobra dyspozycja została dostrzeżona przez belgijskiego szkoleniowca biało-czerwonych, który powinien poważnie brać Bednorza jako kandydata do gry w igrzyskach olimpijskich. – Bardzo się cieszę, że trener ma o mnie takie zdanie, ale to jeszcze nie oznacza, że mogę być pewny powołania. Będę wciąż dawać z siebie wszystko, by na nie zasłużyć. Jeśli tylko zdrowie mi pozwoli i trener do mnie zadzwoni, to nigdy nie zrezygnuję z gry w kadrze – podkreślił przyjmujący, który nie ukrywa, że jego celem jest odegranie ważnej roli w kadrze. – Chciałbym być ważną częścią reprezentacji, bo występ w niej jest dla mnie ogromnym zaszczytem. Oczywiście ambicje mam takie jak każdy sportowiec, który nie chce tylko siedzieć na ławce. Ale będę się cieszył z każdej roli, która przypadłaby mi w kadrze – zakończył Bartosz Bednorz.

źródło: opr. własne, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved