Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Bartosz Bednorz: Mimo wszystko nie zwieszamy głów

Bartosz Bednorz: Mimo wszystko nie zwieszamy głów

fot. Katarzyna Antczak

We wtorek rano PGE Skra Bełchatów rozpoczęła podróż do Włoch, gdzie w czwartek rozegra rewanżowy mecz z Cucine Lube Civitanova w fazie play-off 12 Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkanie bełchatowianie przegrali 2:3. – Byliśmy naprawdę blisko. Mimo wszystko nie zwieszamy głów. Pokazaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę i potrafimy powalczyć z silnymi zespołami. Wszystko jest w naszym zasięgu i rękach. Będziemy chcieli to udowodnić we Włoszech – powiedział Bartosz Bednorz, przyjmujący wicemistrzów Polski.

Podopieczni duetu trenerskiego Roberto Piazzy i Michała Winiarskiego w świetnym stylu rozpoczęli pierwszy mecz fazy play-off Ligi Mistrzów w łódzkiej Atlas Arenie. Bardzo wysoka skuteczność w ataku (blisko 70-procentowa skuteczność) oraz dobra zagrywka zapewniły im wygraną w dwóch pierwszych setach 27:25, 28:26. Niestety po krótkiej przerwie inicjatywę na parkiecie przejęła włoska drużyna, która wygrała kolejne części spotkania odpowiednio 25:13, 25:22 i 15:10. – Trudno powiedzieć, co stało się z naszą grą po dwóch setach. Byliśmy już jedną nogą w kolejce po zwycięstwo. Być może za bardzo uwierzyliśmy w wygraną. Przeciwnicy musieli zaryzykować za zagrywce jeszcze bardziej, niż robili to w pierwszym i drugim secie. Zaczęło im to wychodzić. Odrzucili nas od siatki. Do tego bardzo skutecznie grali blokiem. Mieliśmy bardzo dużo problemów – powiedział Bartosz Bednorz.



I dodał: – Graliśmy z jednym z najlepszych zespołów na świecie. Oczywiście to nie jest wytłumaczenie, bo mogliśmy wygrać to spotkanie 3:0. Niestety się nie udało. Trzeba teraz pojechać do Włoch i zagrać dobrą siatkówkę.

Polski zespół pomimo porażki 2:3 w dalszym ciągu ma szansę na awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów. Warunek jest jeden – musi wygrać z Cucine Lube na jej terenie. – Po takim meczu jak ten, kiedy prowadziliśmy 2:0, zawsze pozostaje niedosyt. Nie będziemy się cieszyć z tego, że mamy jeden punkt, bo mogliśmy mieć trzy. Byliśmy naprawdę blisko. Mimo wszystko nie zwieszamy głów. Pokazaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę i potrafimy powalczyć z silnymi zespołami. Wszystko jest w naszym zasięgu i rękach. Będziemy chcieli to udowodnić we Włoszech – zakończył przyjmujący.

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved