Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Bednorz: Mam w czym wybierać

Bartosz Bednorz: Mam w czym wybierać

fot. Sylwia Lis

Indykpol AZS Olsztyn zakończył sezon 2015/2016 na dziesiątym miejscu. W ostatniej rywalizacji akademicy musieli uznać wyższość Łuczniczki Bydgoszcz. Były to ostatnie spotkania Bartosza Bednorza w barwach AZS-u. – To były dla mnie dwa ciekawe sezony i wyniosłem stąd bardzo dużo. Pomimo kontuzji, z którą musiałem się zmagać przez długi czas, pierwszy sezon był udany. Tegoroczny już nie był tak dobry, ponieważ zajęliśmy odległą pozycję na jego koniec – podsumował swoją olsztyńską przygodę przyjmujący.

W ostatnim meczu tego sezonu przegraliście z Łuczniczką Bydgoszcz i zajęliście 10. miejsce na koniec sezonu. Taki wynik nie jest zadowalający dla Indykpolu AZS…



Bartosz Bednorz:Sami sobie na to miejsce zasłużyliśmy. Złożyło się na to kilka dość zaskakujących porażek, które nie powinny mieć miejsca. Taki jest jednak sport i rozjeżdżamy się do domów w nie najlepszych nastrojach.

Wróćmy jeszcze do czwartkowego spotkania. Dlaczego mimo prowadzenia 2:0 nie odnieśliście zwycięstwa?

Przez dwie pierwsze partie graliśmy naprawdę dobrze. W pewnym momencie w naszej grze coś się zacięło i dzięki temu rywale doprowadzili do tie-breaka. W przerwie przed decydującym setem powiedzieliśmy sobie, że musimy zagrać bez żadnych błędów. Koncentracji starczyło nam jednak na zaledwie dziesięć minut. W końcówce zaczęliśmy się mylić i to zdecydowało o zwycięstwie Łuczniczki.

To był również ostatni mecz pana w barwach Indykpolu AZS. Jak będzie pan wspominał ten czas spędzony w Olsztynie?

To były dla mnie dwa ciekawe sezony i wyniosłem stąd bardzo dużo. Pomimo kontuzji, z którą musiałem się zmagać przez długi czas, pierwszy sezon był udany. Tegoroczny już nie był tak dobry, ponieważ zajęliśmy odległą pozycję na jego koniec. Cieszę się, że w Olsztynie mogłem nie tylko podnieść swoje umiejętności techniczne, ale nauczyłem się gry psychologicznej na parkiecie. Spora w tym zasługa trenera Andrei Gardiniego, który obdarzył mnie sporym zaufaniem i wspierał mnie na każdym kroku. Jestem mu za to bardzo wdzięczny.

Które spotkanie w tym sezonie było dla pana najlepsze, a które najgorsze?

Według mnie najlepiej zagraliśmy w Bełchatowie, kiedy pokonaliśmy Skrę 3:1. Nikt nie spodziewał się takiego wyniku, a my sprawiliśmy niespodziankę. Z drugiej strony ponieśliśmy kilka spektakularnych klęsk, jak ta w Będzinie [0:3] czy Bielsku-Białej [1:3]. Gdybyśmy wygrali te spotkania, to sezon z całą pewnością ułożyłby się dla nas zupełnie inaczej.

Pana dobra forma nie uszła również uwadze Stephane’owi Antidze, trenerowi reprezentacji Polski, ponieważ otrzymał pan powołanie do narodowej kadry…

Znalezienie się w tym gronie jest marzeniem każdego siatkarza. Jest to również dla mnie ogromna motywacja do jeszcze cięższej pracy, choć z drugiej strony odczuwam zmęczenie tym sezonem, gdyż po raz pierwszy grałem od początku do końca. Mam dosłownie kilka dni na regenerację, choć z drugiej strony podczas zgrupowania odbędziemy tylko cztery treningi.

Jaka przyszłość czeka zatem Bartosza Bednorza?

Trwają rozmowy z kilkoma klubami na temat mojej gry w przyszłym sezonie. Mam w czym wybierać, co mnie bardzo cieszy. Nie przywiązuję dużej uwagi do finansów, gdyż chciałbym wybrać to miejsce, gdzie będę mógł się dalej rozwijać.

Rozmawiał: Mateusz Lewandowski, więcej w serwisie sport.pl

Czy Bartosz Kurek powinien skorzystać z propozycji i wyjechać do Japonii?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved