Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Bednorz: Jesteśmy kompletnym zespołem

Bartosz Bednorz: Jesteśmy kompletnym zespołem

fot. Katarzyna Antczak

Do spotkania 22. kolejki PlusLigi siatkarze PGE Skry przystąpili bez Marcina Janusza, a miejsce rozgrywającego zajął 19-letni Wiktor Nowak. Pomimo zmiany w ostatniej chwili bełchatowianie wygrali pojedynek z Cerrad Czarnymi Radom 3:2. – Wiktor trenuje z nami już od momentu, w którym Grzegorz Łomacz doznał kontuzji, więc spędził już z nami trochę czasu. Pomimo tego, że jest naprawdę młody, to zagrał dobre spotkanie i trzeba go pochwalić. Moim zdaniem super sobie z tym wszystkim poradził – chwalił swojego rozgrywającego przyjmujący ekipy z Bełchatowa, Bartosz Bednorz.

 



W spotkaniu kończącym 22. rundę zmagań PlusLigi ekipa PGE Skry Bełchatów mierzyła się z Cerrad Czarnymi Radom i to bełchatowianie byli zdecydowanym faworytem tej potyczki. Tuż przed rozpoczęciem spotkania okazało się jednak, że urazu doznał Marcin Janusz i jego miejsce na pozycji rozgrywającego będzie musiał zająć Wiktor Nowak. – Wiktor trenuje z nami już od momentu, w którym Grzegorz Łomacz doznał kontuzji, więc spędził już z nami trochę czasu. Pomimo tego, że jest naprawdę młody, to zagrał dobre spotkanie i trzeba go pochwalić. Moim zdaniem super sobie z tym wszystkim poradził – ocenił kolegę z drużyny Bartosz Bednorz. Przyjmujący nie ukrywał, że wymuszona roszada nastąpiła w ostatniej chwili. – To był ciężki mecz, bo zmiana rozgrywającego nastąpiła nagle – wyjaśnił Bednorz i dodał: – Drużyna z Radomia musiała nam czymś zaskoczyć i musiała zrobić to zagrywką. W tym spotkaniu serwis siedział rywalom i długimi momentami odrzucali nas od siatki, ale pokazaliśmy, że pomimo problemów zdrowotnych jesteśmy kompletnym zespołem i wygraliśmy – wyjaśnił przyjmujący bełchatowskiej ekipy.

PL: Tie-break dla PGE Skry

Od początku sezonu jedną z najmocniejszych broni bełchatowian jest serwis. W meczu 22. kolejki zarówno podopieczni Roberto Piazzy, jak i przyjezdni z Mazowsza dziewięć razy punktowali bezpośrednio zza linii dziewiątego metra, a Bednorz trzy razy popisał się asem serwisowym. – To jest nasz ogromny atut. Są momenty, w których mamy problemy w polu zagrywki i z tego, co pamiętam, to spotkania, które przegrywaliśmy, to były te mecze, w których te kłopoty w polu serwisowym były – mówił przyjmujący i zauważył: – W naszej hali gramy jednak dobrze, a dodatkowo gramy w świetnej atmosferze i pozostaje nam się tylko cieszyć, że mamy taką publiczność, która nam bardzo pomaga – podkreślił.

PGE Skra Bełchatów na razie nie będzie miała okazji na złapanie oddechu, bowiem już w środę w meczu wyjazdowym w ramach ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów zmierzy się z Chaumont 52 VB, z którym to zespołem przegrała na inauguracje rozgrywek. – Chcemy udowodnić tej drużynie, że to my jesteśmy lepsi – zapowiedział bojowo Bartosz Bednorz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved