Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bartłomiej Rebzda: Sportowo prezentowaliśmy się średnio

Bartłomiej Rebzda: Sportowo prezentowaliśmy się średnio

fot. 1liga.pls.pl

– Na pewno nie wyobrażaliśmy sobie, że zaczniemy te rywalizację u siebie 0:2. Jednak możemy powiedzieć z przebiegu gry, że zespół z Wrześni podyktował trudne warunki, na które my nie byliśmy w stanie odpowiedzieć. Sportowo prezentowaliśmy się średnio i stąd ten wynik, który nie wziął się z niczego – przyznał po piątkowym meczu trener Lechii Tomaszów Mazowiecki Bartłomiej Rebzda.

Pierwsze dwa mecze rywalizacji o trzecie miejsce na zapleczu PlusLigi pomiędzy Lechią Tomaszów Mazowiecki i APP Krispolem Września odbyły się w Tomaszowie. Przyjezdni zaprezentowali się lepiej, wygrali oba spotkania i już tylko jedno zwycięstwo dzieli ich od zajęcia miejsca na najniższym stopniu podium. – Jesteśmy bardzo blisko, a zarazem daleko. Mimo wszystko trzeba wygrać jeszcze jeden mecz. Chcielibyśmy zamknąć rywalizację w pierwszym pojedynku we Wrześni. Nie wiemy jak będzie. Na pewno przyjeżdżaliśmy do Tomaszowa z lekkim niesmakiem, ponieważ w półfinale ze Stalą Nysa przegraliśmy wszystkie trzy spotkania. Nie wiedzieliśmy co nas tu czeka, jak drużyna zareaguje po przegranych meczach. Mam nadzieję, że pokazaliśmy dobrą siatkówkę, dwa razy wygraliśmy zdecydowanie i cieszymy się bardzo – powiedział trener Krispolu Marian Kardas. 



Zawodnicy z Tomaszowa wygrali fazę zasadniczą 1. Ligi i przystępowali do fazy play-off w roli faworyta do awansu do finału. W półfinale musieli uznać wyższość Ślepska Suwałki. Rywalizację o brąz także rozpoczęli nie najlepiej, w dwóch spotkaniach byli w stanie ugrać jedynie seta. –  Na pewno nie wyobrażaliśmy sobie, że zaczniemy te rywalizację u siebie od  0:2. Jednak możemy powiedzieć z przebiegu gry, że zespół z Wrześni podyktował trudne warunki, na które my nie byliśmy w stanie odpowiedzieć. Sportowo prezentowaliśmy się średnio i stąd ten wynik, który nie wziął się z niczego. Mieliśmy swoje problemy zdrowotne, żeby przygotować się do tych spotkań i tak wypadamy. Myślę, że stać nas na lepszą grę, ale musimy teraz pomyśleć o tym, żeby każdy wyszedł i zaprezentował maksimum, żebyśmy mogli we Wrześni przeciągnąć tę rywalizację. Jeżeli wygramy jedno spotkanie, to wierzę w to, że będziemy w stanie grać dalej. ponieważ rywalizacja toczy się do 3 wygranych meczów i dopóki ktoś tych trzech pojedynków nie wygra, to nic to nie daje. W zeszłym roku prowadziliśmy 2:0 w finale i niestety nie udało nam się tego dowieźć. Wiemy, że stać nas na to, jest to możliwe. Nie czujemy się słabszym zespołem od Krispolu, ale musimy zagrać bardzo dobre zawody, aby ta rywalizacja przeciągnęła się do 4. pojedynku, a później, żeby się przeniosła do Tomaszowa. My w to wierzymy, ale jeszcze musimy to sportowo udowodnić – stwierdził Bartłomiej Rebzda. 

Siatkarze nie mają wiele czasu na odpoczynek, trzeci mecz rywalizacji o miejsce na najniższym stopniu podium odbędzie się już we wtorek 16 kwietnia. Jeżeli podopieczni Mariana Kardasa zwyciężą, to zapewnią sobie brązowy medal. – Przyjechaliśmy z zadaniem, żeby wygrać jeden mecz, udało nam się dwa, więc to spora przewaga. Mamy teraz spotkanie u siebie, mamy nadzieję że to zamkniemy jednym meczem, ponieważ jest mała przerwa. Do wtorku zostało kilka dni, także nie powinno za wiele się zmienić w naszej grze, a Lechia też nie poprawi znacząco swojej siatkówki. Gdyby ta przerwa była dłuższa, to być może coś by to zmieniło, ale mam nadzieję, że dopełnimy dzieła – zakończył atakujący zespołu z Wielkopolski Damian Wierzbicki. 

źródło: PLS TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved