Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bartłomiej Rebzda: Będziemy chcieli się odbudować

Bartłomiej Rebzda: Będziemy chcieli się odbudować

fot. 1liga.pls.pl

W minioną sobotę Lechia Tomaszów Mazowiecki odniosła 5. porażkę w sezonie. Tomaszowianie we własnej hali ulegli Ślepskowi Suwałki. – Myślę, że mogliśmy walczyć do końca, bo niczym Ślepsk nas nie zaskoczył. Trafili zagrywką, my powinniśmy na to odpowiedzieć, a nie udało nam się – powiedział po pojedynku trener Bartłomiej Rebzda.

Chociaż początek meczu należał do Lechii, z czasem to goście przejęli inicjatywę. Mimo starań tomaszowianie nie zdołali zdobyć w tym meczu punktu. – Zabrakło u nas sportowych aspektów, nie wyglądaliśmy dobrze. Początek meczu fajnie nam się zaczął układać, zbudowaliśmy niewielką przewagę. Później, gdy zespół z Suwałk dogonił nas, rozpadliśmy się, nie wytrzymaliśmy końcówki pierwszego seta i przestaliśmy grać dobrze. Zespół się posypał, gdzieś z tyłu głowy ten zapas punktów nam nie służy, nie powalczyliśmy. Myślę, że mogliśmy walczyć do końca, bo niczym Ślepsk nas nie zaskoczył. Trafili zagrywką, my powinniśmy na to odpowiedzieć, a nie udało nam się – podsumował pojedynek Bartłomiej Rebzda, trener tomaszowian.



Siatkarze Ślepska Suwałki bardzo dobrze zagrywali, aż 10 razy zapisali na swoim koncie asa. Tomaszowianie punktowali w tym elemencie 6 razy. Perfekcyjne przyjęcie liderów I ligi było na poziomie niespełna 10% przy 15% rywali. – Zagraliśmy słabe zawody. Myślę, że nikt z nas nie może być z siebie zadowolony. Na pewno zabrakło przyjęcia. Suwałczanie zaryzykowali na zagrywce, grali mądrze tą zagrywką. U nas serwis nie funkcjonował tak, jak zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić i myślę, że tutaj przede wszystkim upatrywałbym porażki – przyznał po pojedynku Adrian Mihułka, libero gospodarzy.

Komplet oczek pozwolił gościom utrzymać 4. lokatę. W środę suwałczanie będą rozgrywać zaległe spotkanie z Mickiewiczem i jeśli je wygrają, mogą awansować nawet na drugie miejsce. – Stanęliśmy na wysokości zadania i dopisujemy kolejne trzy punkty. Przed nami podróż do domu i w środę gramy kolejny mecz, więc wiele czasu na radość nie będzie – zauważył po sobotnim pojedynku trener Mateusz Mielnik.

Tomaszowianie po 23 meczach z 53 punktami prowadzą w tabeli. W następnej kolejce Lechię czeka wyjazd do Częstochowy, gdzie zmierzy się z obecnie drugim Exact Systems Norwidem. Częstochowianie mają na swoim koncie 46 oczek. – Przed nami tydzień pracy i już w czwartek gramy mecz w Częstochowie. Będziemy chcieli się odbudować tak, żeby te punkty dokładać do tabeli, bo ten zapas nie jest wystarczający, że możemy sobie pofolgować. W żadnym momencie nie można sobie na to pozwolić, bo szukamy dobrej gry i tego sportowego zwycięstwa tak, żebyśmy przed play-off czuli się pewnie. Wracamy do ciężkiej pracy i dobrego grania w lidze – zaznaczył szkoleniowiec Lechii.

źródło: Lechia Tomaszów Mazowiecki - Youtube, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved