Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Bartłomiej Piekarczyk: To jeszcze nie koniec sezonu

Bartłomiej Piekarczyk: To jeszcze nie koniec sezonu

fot. Michał Szymański

Faza zasadnicza była dla nas bardzo trudna. Już okres przygotowawczy nas nie rozpieszczał pod względem kontuzji. Szczególnie na pozycji środkowych mieliśmy sporo problemów. Początek sezonu był całkiem udany, lecz przed najważniejszymi meczami pierwszej rundy straciliśmy Pavlę Smidovą, co było sporym utrudnieniem. Musieliśmy sobie radzić sześć tygodni z jedną rozgrywającą, bo w środku sezonu bardzo ciężko zakontraktować zawodnika. Na pewne rzeczy nie mieliśmy wpływu więc musieliśmy sobie radzić w okrojonym składzie – podsumował sezon zasadniczy trener BKS-u Stal Bielsko-Biała Bartłomiej Piekarczyk.

– Wieszaliśmy sobie wysoko poprzeczkę, walczyliśmy o zwycięstwo z każdym przeciwnikiem, jednak brak doświadczenia dawał się we znaki. Przed sezonem wiele osób wypowiadalo się w podobnym tonie, że liga będzie bardziej wyrównana i o pierwsza ósemkę będzie bardzo trudno. Tak rzeczywiście było i przy tym wszystkim, co wydarzyło się w tym sezonie bardzo się cieszę, że zakwalifikowaliśmy się do fazy play-off, bo przede wszystkim dziewczyny na to zasłużyły – dodał trener.



Ostatni mecz fazy zasadniczej BKS grał z Kaliszem. Jego wynik miał decydować o tym, czy w ogóle klub zagra w play-off. Jak pan będzie wspominał to bardzo emocjonujące spotkanie?

– Ostatni mecz do ostatnich minut stał pod znakiem zapytania czy i jak zostanie rozegrany. Praktycznie cały zespół był chory w tym kilka dziewczyn grało z wysoką gorączka. Część zawodniczek nie była w stanie trenować na dwa dni przed meczem a na samo spotkanie przyszły praktycznie prosto z łóżka. Jestem im wdzięczny, że pomimo tego wszystkiego podniosły się i rozegrały spotkanie, które rzeczywiście było dla nas bardzo emocjonujące i każda z dziewczyn zostawiła całe serce, żeby wygrać.

Po heroicznej walce udało się z Kaliszem wygrać za trzy punkty. Dało to siódme miejsce i ćwierćfinał z Developresem SkyRes Rzeszów, z którym w tym sezonie graliście już trzy razy i za każdym razem przegrywaliście. Z jakimi więc nadziejami przystąpicie do fazy play-off?

W jednym z wywiadów po meczu z Kaliszem pewien dziennikarz stwierdził, że dla BKS Stal Bielsko-Biała to już w sumie koniec sezonu i teraz czas na podsumowania… Dla nas to na pewno nie jest jeszcze koniec sezonu. Na podsumowania też przyjdzie odpowiednia pora. Do Rzeszowa jedziemy walczyć i liczymy na wsparcie naszych kibiców. Oczywiście wiemy, z kim się mierzymy. Rzeszów to bardzo mocna i poukładana drużyna, która ma doświadczone zawodniczki na każdej pozycji. Wierzę jednak, że praca, jaką mój zespół wykonał przez cały sezon teraz zaprocentuje.

Cieszy chyba fakt, że w pańskiej drużynie funkcjonują zmiany. Gdy nie idzie Carly DeHoog, często pomoże Magdalena Kowalczyk. Podobnie jest z wymiennością Marty Krajewskiej i Nicole Edelman, a ostatnio nawet Marty Wellny i Olivii Różański. Czy to może być czynnik, który pozwoli zaskoczyć rzeszowianki?

Zmiany bardzo cieszą. Szczególnie gdy działają tak, jak w ostatnim meczu. Jeżeli chodzi o zaskoczenie, to o tej porze sezonu już chyba nikt nikogo nie zaskoczy, zwłaszcza że graliśmy już że sobą trzy razy. Z taką drużyną jak Developres, żeby nawiązać walkę musimy zagrać całym zespołem i to na 110% umiejętności i zaangażowania.

źródło: bks.bielsko.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved