Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Neroj: Z każdym chcemy wygrać

Bartłomiej Neroj: Z każdym chcemy wygrać

fot. Klaudia Piwowarczyk

W ostatnim dniu rozgrywek fazy zasadniczej PlusLigi w hali Energia w Bełchatowie skrajnych emocji nie brakowało. Ekipa gospodarzy po zaciętym, wbrew wynikowi, meczu wygrała z drużyną BBTS-u Bielsko-Biała 3:1. Zawodnicy PGE Skry Bełchatów powalczą o miejsce trzecie PlusLigi, bowiem strata jednego seta pozbawiła ich marzeń o upragnionym złocie. – To jest sport i każdy wychodzi na boisko po to, żeby wygrywać – powiedział po spotkaniu Bartłomiej Neroj, rozgrywający bielskiej ekipy.

Na uznanie zasługuje postawa przyjezdnych, którzy na przestrzeni praktycznie całego spotkania utrzymywali równy, wysoki poziom gry. Gospodarze w początkowych fragmentach spotkania mieli problemy z zatrzymaniem ataków przyjmujących bielskiej ekipy, szczególnie Kamila Kwasowskiego czy Sergieja Kapelusa, jak również z przełamaniem bloków Mateusza Sacharewicza czy powstrzymaniem, skutecznego na środku, Bartłomieja Krulickiego. Jak ocenił rozgrywający gości – Bartłomiej Neroj, gra przy takim dopingu nie była łatwa. – Do każdego meczu podchodzimy skoncentrowani, zmobilizowani i z każdym chcemy wygrywać. Nie patrzymy na tabelę. To jest sport i każdy wychodzi na boisko po to, żeby wygrywać. Cieszymy się z tego pierwszego seta, później troszkę uszło z nas powietrze. Nie byliśmy tak zdeterminowani. Na pewno w hali w Bełchatowie gra się bardzo ciężko – powiedział rozgrywający.



W poprzednim meczu BBTS Bielsko-Biała uległ we własnej hali drużynie AZS-u Częstochowa. Ta porażka nie wpłynęła jednak na postawę w sobotnim spotkaniu. – W tym sezonie widać, że przeplatamy nasze dobre mecze tymi gorszymi. Po fajnym pojedynku z Effectorem Kielce zagraliśmy bardzo słabo z drużyną z Częstochowy. W sobotnim spotkaniu, nie oszukujmy się, nie mieliśmy nic do stracenia. Chcieliśmy się pokazać z jak najlepszej strony. Udowodnić, że potrafimy grać w siatkówkę. Na pierwszego seta wystarczyło, niemniej jednak uważam, że nie mamy się czego wstydzić i wyjeżdżamy z Bełchatowa z podniesionymi głowami – stwierdził Neroj.

Dla drużyny z Podbeskidzia było to swego rodzaju przygotowanie do kolejnej potyczki. Nie wiadomo jeszcze, z kim zawalczy ekipa Krzysztofa i Andrzeja Stelmachów. – Gramy mecze o miejsce jedenaste bądź dwunaste z AZS-em Częstochowa lub MKS-em Będzin. Chcemy wygrać, utrzymać swoją pozycję. Przed nami dwa albo trzy mecze do dwóch wygranych. Na pewno będziemy chcieli zakończyć ten sezon zwycięstwem – zapewnił rozgrywający.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved