Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Mordyl: Dobre wrażenie nam przestaje wystarczać

Bartłomiej Mordyl: Dobre wrażenie nam przestaje wystarczać

fot. plusliga.pl

W sobotnie popołudnie siatkarze Trefla Gdańsk rozegrali dobre spotkanie w Jastrzębiu-Zdroju. Pomimo tego po czterech setach musieli uznać wyższość gospodarzy i do Trójmiasta wrócą beż żadnej zdobyczy punktowej. Szczególnie mogą żałować przegranej w trzeciej partii, kiedy po udanej pogoni i doprowadzeniu do stanu po 20, przegrali ją do 21. Czwarty set był już tylko formalnością dla zawodników Slobodana Kovacia. Po zakończonym spotkaniu Strefa Siatkówki rozmawiała ze środkowym „Gdańskich lwów” – Bartłomiejem Mordylem, który opowiedział nam o zakończonym pojedynku, atmosferze w drużynie oraz celach na przyszłość.

Rozegraliście kolejne dobre zawody w tym sezonie, może poza czwartym setem, gdzie opadliście trochę z sił. Trzy punkty pozostały jednak w Jastrzębiu-Zdroju. Musicie powrócić do wygrywania, gdyż za samą ładną grę punktów nie przyznają.



Bartłomiej Mordyl: – Po raz kolejny, mimo naszej porażki, pozostawiliśmy po sobie dobre wrażenie, ale nam to przestaje wystarczać, gdyż już któryś mecz z kolei tak to wygląda. Walczymy, bijemy się na 100% naszych umiejętności i stawiamy opór faworytom, ale punktów za to nie ma. Musimy zacząć punktować, bo marzy nam się gra w ósemce, a do tego potrzeba jest jeszcze kilka ,,oczek” do zdobycia.

Co zadecydowało o zwycięstwie jastrzębian?

– Moim zdaniem zagrywka. Uważam, że dobre zawody rozegrał Lukas Kampa, ponieważ ciężko było nam rozczytać jego grę, przez co mieliśmy mało bloków. Bardzo mądrze prowadził grę i rozrzucał piłki, czym trochę nas zaskoczył, bo mieliśmy inne założenia na ten mecz. Ponadto porównując to spotkanie do meczu ćwierćfinałowego pucharu Polski to słabiej zagraliśmy na zagrywce, gdzie nie stworzyliśmy takiej presji, jak to miało miejsce trzy tygodnie temu.

Moim zdaniem, słabo rozpoczęli to spotkanie Tomasz Fornal i Julien Lyneel. Potem z biegiem trwania meczu rozkręcali się, by powrócić do swojej normalnej dyspozycji. Zgadza się pan z tym?

– Tak. Przyjmujący jastrzębian zaczęli dość niemrawo to spotkanie, ale jak się potem obudzili to zagrali super trzy kolejne sety. Zwłaszcza Tomek Fornal, który rozegrał kolejny super mecz. Poprawili nie tylko swoją grę w ataku, ale także w przyjęciu, co miało duży wpływ na zwycięstwo gospodarzy.

Mecz z Jastrzębiem już za wami. Teraz kolejna przeszkoda w postaci Cuprum Lubin, gdzie będzie można zdobyć kolejne punkty na których wam tak bardzo zależy.

– Zaczynamy serie spotkań z drużynami, które będą z nami walczyć bezpośrednio o tą ósemkę i musimy zrobić wszystko, żeby punkty zdobywać. Z Cuprum gramy u siebie, więc będziemy mieć atut w postaci własnej hali, gdzie przyjdzie bardzo wielu kibiców. Musimy się bardzo dobrze przygotować do tego meczu. Mamy tydzień, żeby spokojnie potrenować, bo też w ostatnim czasie ciężko z tym było. Mieliśmy dużo podróży, a tym samym mało czasu na trening. Wracamy teraz do swojej hali i liczę, że będziemy w dobrej formie na mecz z lubinianami i uda się zdobyć punkty.

Jesteście drużyną, którą bardzo dobrze się ogląda. Mógłby pan opowiedzieć jak trenujecie i pracujecie pod okiem trenera Michała Winiarskiego, aby stworzyć taki fajny team?

Duża w tym zasługa naszego trenera, który swoimi reakcjami na treningu oraz zachowaniem podczas meczu wpaja nam, że musimy być zawsze razem. Nasze reakcje na meczu oraz to, że tak nim żyjemy i jesteśmy razem to wypracowaliśmy na treningach. Poza tym bardzo dobrze się dogadujemy z chłopakami poza boiskiem. Jesteśmy praktycznie wszyscy w podobnym wieku i dobrze się dobraliśmy charakterologicznie, gdyż każdy jest ambitny, chce się rozwijać i walczy. Na treningach stwarzamy sobie atmosferę takiej walki między sobą, żeby rywalizować, ale robimy to z uśmiechem na twarzy, a to potem przekłada się na mecze. Cieszę się, że nas chwalą i potrafią docenić to, że pomimo przegranej zostawiamy serce na boisku, ale my marzymy o czymś więcej i nam potrzebne są punkty.

Mam wrażenie, że dużym waszym atutem są zmiennicy, których trener Winiarski nie boi się wpuścić na boisko w trudnych momentach i zazwyczaj przynosi to spodziewany efekt.

– Bardzo ważną rolę w drużynie pełnią rezerwowi, ponieważ jeżeli dają odpowiednią jakość na treningu to podnosi się rywalizacja między pierwszą, a drugą szóstką. Ponadto gdy rezerwowi są w formie i utrzymują jakość to łatwiej jest im wejść na boisko i dawać dobre zmiany. Myślę, że u nas chłopaki w każdym meczu dają coś ekstra jak tylko wchodzą na boisko, zarówno jeśli chodzi o elementy siatkarskie, jak i zastrzyk pozytywnej energii. Każdy kto się pojawi coś krzyknie, zmobilizuje pozostałych, co jest dużym pozytywem.

Chcielibyście wrócić jeszcze w tym sezonie do Jastrzębia-Zdroju?

– Na pewno marzy nam się ósemka, co dawałoby nam szansę na grę w ćwierćfinale. Uważam, że każdy z pierwszej czwórki jest bardzo mocny i prezentuje świetny poziom. Ciężko jest wskazać drużynę z którą grałoby nam się łatwiej. Bez względu która z tych drużyn to by nie była to będzie dużym faworytem. Nie chciałbym jednak tak daleko wybiegać w przyszłość. Musimy się skupić na nadchodzących meczach, bo tak naprawdę nic jeszcze nie mamy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved