Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Lemański: Wiemy, co zrobiliśmy źle i wyciągniemy wnioski

Bartłomiej Lemański: Wiemy, co zrobiliśmy źle i wyciągniemy wnioski

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów w ramach trzeciej kolejki PlusLigi ulegli ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle 1:3. Z czterech rozegranych setów aż trzy kończyły się z różnicą zaledwie 2 punktów, a dwa z nich zakończyły się wygraną mistrzów Polski. – Nie zawsze musi istnieć jakiś konkretny, negatywny powód. W tym wypadku uważam, że przeciwnik zagrał bardzo dobrze i dlatego to rywale wygrywali te końcówki. Tak naprawdę poza tym drugim setem graliśmy bardzo dobrze i szliśmy łeb w łeb, a o wszystkim decydowały końcówki – powiedział Strefie Siatkówki środkowy ekipy z Podkarpacia, Bartłomiej Lemański.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała z Asseco Resovią dwie zacięte końcówki setów. Porażki w tych partiach wynikały z mniejszego zgrania po waszej stronie albo mniejszego bagażu doświadczeń?



Bartłomiej Lemański: – Nie zawsze musi istnieć jakiś konkretny, negatywny powód. W tym wypadku uważam, że przeciwnik zagrał bardzo dobrze i dlatego to rywale wygrywali te końcówki. Tak naprawdę poza tym drugim setem graliśmy bardzo dobrze i szliśmy łeb w łeb, a o wszystkim decydowały końcówki. Udało nam się wygrać tę pierwszą partię, w której dobiliśmy do 35 punktów. Niestety pozostałe końcówki padły łupem siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla, dlatego na pewno będziemy chcieli się zrewanżować w następnej rundzie.

Wydawało się, że to zwycięstwo w pierwszym secie was poniesie, a stało się dokładnie na odwrót.

– Może chwila nieuwagi, brak koncentracji i to wystarczyło, żeby ten drugi set nie poszedł po naszej myśli. Myślę, że potem wróciliśmy na właściwe tory i dawaliśmy z siebie wszystko.

Po dwóch meczach z zespołami teoretycznie słabszymi teraz mierzyliście się z ZAKSĄ, a za kilka dni czeka was pojedynek z kolejnym faworytem do medalu, PGE Skrą Bełchatów. To zacięte spotkanie z mistrzem Polski może wam pomóc przed meczem w Bełchatowie?

– Na pewno pokazaliśmy sami sobie, na co nas stać. Mieliśmy szanse, żeby wygrać z ZAKSĄ. Wiemy, co zrobiliśmy źle i wyciągniemy z tego spotkania wnioski, żeby poprawić naszą grę i nie popełniać tych samych błędów.

Tym razem macie tydzień przerwy pomiędzy meczami, nie tak jak przed tym spotkaniem trzy dni. Dodatkowy czas zadziała na waszą korzyść?

– Na pewno tak. Możemy trochę dłużej popracować nad tym, co chcemy poprawić. Mamy również więcej czasu na regenerację. Kiedy gra się dwa mecze w tygodniu, to szczerze mówiąc, nie ma w ogóle czasu na porządny trening, tylko jeden trening przed meczem i jeden rozruch. Teraz będziemy mieć cały tydzień, żeby spokojnie popracować nad naszą grą i się doszkolić.

Kilka dni temu zdecydował się pan przedłużyć kontrakt z Asseco Resovią do 2020 roku. Decyzja zapadła szybko?

– Okazało się, że istnieje taka opcja, żeby podpisać kontrakt na dłużej. Dla mnie nie było z tym żadnego problemu, nawet się ucieszyłem, bo zdążyłem się już w Rzeszowie zadomowić i podoba mi się, w jaki sposób ten klub pracuje. Właśnie dlatego zdecydowałem się tu zostać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved