Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Lemański: Trzeba dać z siebie wszystko

Bartłomiej Lemański: Trzeba dać z siebie wszystko

fot. Katarzyna Antczak

W spotkaniu przeciwko MKS-owi Będzin Bartłomiej Lemański zdobył swoją pierwszą statuetkę MVP w barwach Asseco Resovii, ale młody środkowy bloku otwarcie przyznaje, że to nie ona była najważniejsza. – Bardziej czekałem na zwycięstwo niż na statuetkę MVP. Ona była tylko taką wisienką na torcie – podsumował siatkarz rzeszowskiego teamu.

W 14. kolejce PlusLigi siatkarze Andrzeja Kowala pewnie pokonali MKS Będzin 3:0, a pojedynek można określić tym z kategorii szybkich, łatwych i przyjemnych. Wicemistrzowie Polski całe spotkanie ustawili sobie przede wszystkim dzięki dobrej zagrywce i na przestrzeni wszystkich trzech setów aż 7 razy punktowali bezpośrednio zza linii 9. metra. – W dwóch pierwszych setach zgrywaliśmy naprawdę bardzo dobrze, na początku trzeciego już trochę nam to padło i nie wyrobiliśmy sobie takiej przewagi jak w poprzednich partiach, ale potem na szczęście udało nam się odskoczyć i zakończyć to w trzech odsłonach – podsumował Bartłomiej Lemański. On sam był autorem 2 asów serwisowych i wielokrotnie przy jego zagrywce rzeszowianie notowali punktowe serie. W sumie zdobył on 12 oczek i był drugim najlepiej punktującym zawodnikiem Asseco Resovii. – Bardziej czekałem na zwycięstwo niż na statuetkę MVP. Ona była tylko taką wisienką na torcie i cieszę się, że mogliśmy wygrać to spotkanie za 3 punkty, a potrzebujemy ich teraz dużo. To był naprawdę dobry mecz z naszej strony – przyznał środkowy.



Po pojedynkach z niżej notowanymi rywalami teraz ekipę z Podkarpacia czeka o wiele większe wyzwanie. Już w sobotę pierwszą rundę fazy zasadniczej rzeszowianie zakończą starciem z liderem tabeli i mistrzem Polski, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. – Do tej pory skupialiśmy się na każdym meczu, który jest przed nami, więc nie myśleliśmy o meczu w Kędzierzynie-Koźlu. Dopiero teraz zaczniemy się do niego przygotowywać, choć nie będziemy mieć zbyt wiele czasu na trening, bo już w piątek musimy wyjechać – stwierdził szczerze Lemański. W ostatnich meczach ta filozofia się sprawdzała, bowiem rzeszowianie zakończyli dwa poprzednie spotkania PlusLigi w trzech setach. – Teraz jednak każdy z nas już na pewno zacznie o myśleć o spotkaniu z ZAKSĄ i mamy nadzieję, że mecz zakończy się dla nas jak najlepiej – wyjaśnił młody środkowy i zdradził krótką receptę na zwycięstwo w najbliższym spotkaniu: – Trzeba dać z siebie wszystko.

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved