Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Lemański: Możemy być zadowoleni

Bartłomiej Lemański: Możemy być zadowoleni

fot. Katarzyna Antczak

Asseco Resovia Rzeszów pokonała w 1/8 finału Pucharu Polski ekipę AZS-u Olsztyn 3:0 i zameldowała się w ćwierćfinale tych rozgrywek. Po spotkaniu rozmawialiśmy z Bartłomiejem Lemańskim, który tym razem nie znalazł się w meczowym składzie wicemistrzów Polski z powodu kontuzji. – Uraz nie jest groźny – mówił na po meczu utalentowany środkowy.

Na początek pytanie o powody twojej absencji w meczu z AZS-em. Kontuzja czy po prostu odpoczynek przed ważnymi meczami?



Bartłomiej Lemański:Doznałem ostatnio drobnego urazu, który nie jest groźny. Absencja nie będzie długa, zaledwie kilka dni. Zobaczymy, czy w sobotę będę gotowy do gry, ale mam nadzieję, że tak.

Oglądałeś więc zmagania twoich kolegów z trybun i trzeba przyznać, że całkiem nieźle to wyglądało, chociaż w końcówce trzeciego seta, przy prowadzeniu 20:12, wdało się w wasze szeregi drobne rozluźnienie.

Cieszymy się z tego, że udało się przede wszystkim zwyciężyć w trzech setach i zagrać w kolejnej rundzie Pucharu Polski. Oczywiście będziemy walczyć dalej, aby dostać się do finału i wygrać. Poszło nam rzeczywiście całkiem dobrze, chociaż faktycznie trochę rozluźnienia w trzecim secie dało się we znaki. Na szczęście udało się utrzymać przeciwnika na dystans, nie daliśmy się dogonić i pewnie zwyciężyliśmy w trzech setach.

30 lat Rzeszów czeka na zdobycie Pucharu Polski. Myślisz, że uda się w tym roku?

– Mam nadzieję. Taki jest nasz cel i zrobimy wszystko, by tak się stało.

W sobotę rozpoczynacie rundę rewanżową PlusLigi z Espadonem Szczecin. Wydaje się, że limit straconych punktów się wyczerpał i w tym pojedynku komplet jest obowiązkiem.

– Chciałbym, ale tak było, gdyż na koniec będzie się liczył każdy punkt. Nie pozostaje nam nic innego, jak wyjść na boisko i walczyć, by zgarnąć pełną pulę.

Jakbyś podsumował tę pierwszą rundę w waszym wykonaniu? Macie niewielką stratę do ZAKSY i Skry, chociaż parę punktów wam uciekło.

– Bolą te „głupie” porażki, które zanotowaliśmy, ale to jest sport, wszystko może się wydarzyć. Nie każdy cały czas wygrywa. Nie zapominajmy o tych ważnych punktach, które zdobyliśmy z mocnymi rywalami. Myślę, że mimo wszystko, pomimo tych kilku oddanych punktów w pierwszej rundzie, możemy być zadowoleni.

W tym sezonie trener Andrzej Kowal dużo rotuje składem. Chociaż ty, gdy jesteś w pełni sił, zawsze wychodzisz w pierwszej szóstce. Częste rotacje pomagają?

– Mamy taki zespół, że wyłonienie pierwszej szóstki nie jest łatwym zadaniem. Każdy gra na wysokim poziomie, posiadamy ogromny potencjał w zespole, dlatego to nie jest takie proste. Poza tym grania jest dużo, co dwa, trzy dni i każdy może sobie odpocząć dzięki temu. Ciężko byłoby pociągnąć jedną szóstką cały sezon i walkę na kilku frontach. Uważam, że to jest przydatne.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved