Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Lemański: Będę walczył o miejsce w szóstce

Bartłomiej Lemański: Będę walczył o miejsce w szóstce

fot. Aleksandra Tarkowska

– Cieszymy się, że mamy tak udany początek. Po raz czwarty zapisujemy na swoim koncie komplet punktów. Zdarzają się jeszcze pojedyncze błędy i przestoje, przez które tracimy sety, ale myślę, że za niedługo uda nam się to poprawić – mówił po wygranym meczu z Lotosem Treflem Gdańsk nowy środkowy Asseco Resovii Rzeszów, Bartłomiej Lemański.

Pierwszy mecz w tym sezonie w hali na Podpromiu i kolejne zwycięstwo w lidze za trzy punkty. Chyba możecie być zadowoleni, gdyż notujecie udany start w rozgrywkach.



Bartłomiej Lemański: – Tak, cieszymy się, że mamy tak udany początek. Po raz czwarty zapisujemy na swoim koncie komplet punktów. Zdarzają się jeszcze pojedyncze błędy i przestoje, przez które tracimy sety, ale myślę, że za niedługo uda nam się to poprawić.

Po drugim secie właśnie zdarzył wam się taki przestój i wysoko przegraliście trzecią partię. Czy ta 10-minutowa przerwa wpływa na was tak niekorzystnie?

– Nie ma co zwalać wszystkiego na przerwę, ale coś w tym jest. Szukamy czegoś, co pomoże nam rozwiązać ten problem, bo to już drugi set przegrany w podobny sposób. Naszym celem jest wyeliminowanie błędów, które szczególnie przytrafiają się nam właśnie po drugim secie.

Pomimo tych przestojów wasza gra wygląda już naprawdę dobrze. Ty również wywalczyłeś sobie miejsce w składzie i na razie otrzymujesz sporo szans od trenera Kowala, które wykorzystujesz swoją dobrą grą.

– Tak, jestem zadowolony, ale trochę przez szczęście w nieszczęściu, to jest uraz Marcina Możdżonka, mogłem zaprezentować się w tych pierwszych meczach w dłuższym okresie gry. Wydaje mi się, że pokazałem się z dobrej strony i zobaczymy, co trener postanowi dalej. Zarówno ja, jak i Marcin będziemy walczyć o miejsce w pierwszej szóstce i nikt nie ustąpi.

To twój pierwszy sezon w drużynie z Rzeszowa. Zdążyłeś się już zaaklimatyzować w drużynie? Poznałeś miasto?

– Tak, nie było problemu, żeby się zaaklimatyzować. Czuję się tu prawie jak w domu, chociaż całe życie mieszkałem w Warszawie, to podoba mi się tutaj. Rzeszów nie jest zbyt duży, w porównaniu do Warszawy. Szybko poznałem miasto, zobaczyłem, jak to wszystko tu wygląda i naprawdę jest dobrze.

Liga jest długa i szybko mknie do przodu. Już w środę zmierzycie się na wyjeździe z Cuprum Lubin. Wydaje się, że lubinianie mogą być jeszcze groźniejszym przeciwnikiem od Lotosu.

– Każdy mecz jest trudny. Zawsze to powtarzam, że w tej lidze nie ma słanych zespołów. Skoro są w PlusLidze, to znaczy, że na to zasłużyli. Z każdym rywalem trzeba walczyć na tym samym poziomie, na maksa. Nawet gdy rywal jest teoretycznie słabszy, to nie można mniej dać od siebie – zawsze należy grać na 110 procent i starać się wygrać każdy mecz.

Był dreszczyk emocji przed pierwszym gwizdkiem sędziego? Głodni siatkówki kibice, po takiej przerwie w rozgrywkach, jak zwykle dopisali.

– Oczywiście. Rozglądałem się przed meczem i obserwowałem to, co tu się dzieje. Atmosfera była znakomita. Wrzawa na trybunach, głośny doping. Czułem się świetnie i oby tak dalej. 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved