Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Kluth: Znów pokazaliśmy, że nigdy się nie poddajemy

Bartłomiej Kluth: Znów pokazaliśmy, że nigdy się nie poddajemy

fot. Klaudia Piwowarczyk

Espadon Szczecin w czwartkowe popołudnie odniósł drugie zwycięstwo w tegorocznym sezonie. Po pięciosetowej batalii podopieczni Michała Mieszko Gogola pokonali Łuczniczkę Bydgoszcz. – To był taki trochę nierówny mecz, ale znowu pokazaliśmy, że nigdy się nie poddajemy i chcemy z każdym bić się o zwycięstwo – powiedział po spotkaniu jego MVP, Bartłomiej Kluth.

Mogę pogratulować drugiej wygranej z rzędu, ale trzeba przyznać, że Łuczniczka postawiła wam naprawdę trudne warunki. Byliście przygotowani na aż tak trudne spotkanie?

Bartłomiej Kluth: – Oczywiście, że tak. My z każdym musimy walczyć, bo nie ma w tej lidze zespołu, który nam się nie będzie stawiał. My tak samo chcemy się każdemu postawić. To był taki trochę nierówny mecz, ale znowu pokazaliśmy, że nigdy się nie poddajemy i chcemy z każdym bić się o zwycięstwo. Cieszymy się z pokonania Łuczniczki, nieważne w jakim to było stylu.



Z czego według ciebie wynikał ten nieudany pierwszy set?

– Wydaje mi się, że na początku zabrakło w naszym zespole ognia. Ciężko jest niekiedy mentalnie dobrze wejść w mecz. Później jednak jak już kilka akcji się powiedzie, czy to blok, as serwisowy, to drużyna się nakręca i stara się to kontynuować.

Pozytywna jest na pewno wasza reakcja, że po tak nieudanym secie w kolejnym było już zupełnie inaczej. Dawid Murek powiedział – „To jest drużyna walczaków”.  I to było widać.

– Ja mogę tylko powiedzieć to samo. Każdy kto wychodzi na boisko, czy to w szóstce, czy z kwadratu rezerwowych, chce wygrywać. To powinno cechować każdego sportowca, żeby zawsze dążyć do zwycięstwa, nieważne z kim się gra.

Ty dziś dałeś bardzo dobrą zmianę Mateuszowi Malinowskiemu. Co możesz powiedzieć o współpracy z tym właśnie zawodnikiem?

– Myślę, że przez cały sezon na pewno będziemy się wzajemnie uzupełniali. To jest też kwestią trenera, jego „klocki”, które on sobie układa, dobiera sobie skład pod konkretnego rywala. Ja się cieszę, że w czwartek dostałem swoją szansę, udało się ją wykorzystać i w efekcie odnieść zwycięstwo.

Sześć punktów po czterech meczach to dobry start, czy mogło być lepiej?

– Wydaje mi się, że jest dobrze. Wiadomo, że chciałoby się wygrywać każdy mecz, ale naprawdę nie mamy na co narzekać. Na razie nadal scalamy się z całą drużyną i mam nadzieję, że z meczu na mecz tych punktów będzie na naszym koncie coraz więcej.

Na koniec zapytam jeszcze o  wtorkowy mecz w Warszawie. Co może okazać się kluczem do pokonania Onico?

– Ciężko mi na razie cokolwiek powiedzieć. Na pewno trenerzy coś przygotują na to spotkanie, wszystko nam pokażą, przeanalizują i będziemy realizowali nasze założenia taktyczne. Będziemy się z nimi bili na noże.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved