Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Kluth: Musimy popracować nad końcówkami

Bartłomiej Kluth: Musimy popracować nad końcówkami

– Chcieliśmy walczyć o zwycięstwo, może troszeczkę za bardzo, przez co spaliliśmy się w kluczowych momentach. Musimy popracować nad końcówkami setów, bo one są bardzo ważne, a na razie nam najlepiej nie wychodzą. Dlatego wyniki są takie, jakie są – powiedział po porażce z AZS-em Politechnika Warszawska Bartłomiej Kluth, atakujący Espadonu Szczecin.

Po przegranych meczach z mistrzem i wicemistrzem Polski Espadon Szczecin miał nadzieję na zdobycie pierwszych punktów w historii swoich występów w PlusLidze. Rywalem beniaminka w trzeciej kolejce był AZS Politechnika Warszawska, czyli rywal teoretycznie będący w zasięgu podopiecznych trenera Simojlovicia. Jednak rzeczywistość dość brutalnie zweryfikowała plany szczecińskiego zespołu. – Chcieliśmy walczyć o zwycięstwo, może troszeczkę za bardzo, przez co spaliliśmy się w kluczowych momentach. Musimy popracować nad końcówkami setów, bo one są bardzo ważne, a na razie nam najlepiej nie wychodzą. Dlatego wyniki są takie, jakie są – powiedział Bartłomiej Kluth.Na ten element trenerzy muszą zwrócić uwagę. Końcówki trzeba grać bardzo dobrze i mądrze, bo można z każdym przeciwnikiem grać jak równy z równym do pewnego momentu, ale wygrywa zawsze ten zespół, który ma przynajmniej dwa oczka więcej – dodał atakujący beniaminka.



Podopieczni Milana Simojlovicia najlepiej zaprezentowali się w drugiej odsłonie, w której w środkowej fazie mieli nawet dwa oczka przewagi nad przyjezdnymi, ale nie potrafili jej utrzymać do końca tej części spotkania. Stołeczna drużyna zaprezentowała się zdecydowanie równiej na przestrzeni całego pojedynku. – Politechnika zagrała bardzo równe spotkanie. Miała może jakiś delikatny moment słabości, ale po prostu była od nas lepsza. My musimy poprawić naszą grę w kolejnych meczach – skomentował Kluth, który był najlepiej punktującym zawodnikiem po stronie Espadonu. Jednak gospodarzom zabrakło nieco skuteczności w ataku, aby bardziej przeciwstawić się drużynie prowadzonej przez Jakuba Bednaruka. – Skoro przyjmowaliśmy piłki i ich nie kończyliśmy, to wpłynęło to na wynik spotkania. Zabrakło skuteczności w pierwszej akcji, żeby wynik był lepszy – dodał młody zawodnik szczecińskiego zespołu.

Bartłomiej Kluth w tym sezonie debiutuje w PlusLidze. Wcześniej bronił barw klubów I ligi – Ślepska Suwałki i KPS-u Kęty. W Espadonie miał być zmiennikiem Danaiła Miluszewa, ale kontuzja bułgarskiego siatkarza spowodowała, że polski atakujący od początku sezonu gra w podstawowej szóstce. – Na początku było to dla mnie duże wyróżnienie, ale też zaskoczenie. Z meczu na mecz czuję się coraz lepiej. Mam nadzieję, że za jakiś czas już nie będę odczuwał żadnego stresu ani kłopotów ze swoją psychiką – podkreślił obecnie szóstkowy zawodnik Espadonu, przed którym kolejne wyzwanie. W czwartej kolejce zmierzy się bowiem z brązowym medalistą PlusLigi, PGE Skrą Bełchatów. Nie będzie faworytem, ale nie zamierza składać broni. – W każdym meczu musimy dawać z siebie maksa. Czasami nam wszystko wychodzi, a czasami przeciwnik stawia nam takie warunki, że gra nam się nie układa. Mam nadzieję, że poprawimy naszą grę, a przede wszystkim końcowe fragmenty partii, żeby ugrać jakieś sety i punkty – zakończył Kluth.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved