Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Kluth: Ten mecz przeleciał nam między palcami

Bartłomiej Kluth: Ten mecz przeleciał nam między palcami

– Tak nie można grać w siatkówkę, szczególnie z tak mocnymi zespołami. Wystarczyło, że podaliśmy mu palec, a on wziął całą rękę. Tak naprawdę ten mecz przeleciał nam między palcami, jakbyśmy byli zupełnie nieobecni na boisku – powiedział Bartłomiej Kluth, atakujący Espadonu Szczecin po porażce z Cuprum Lubin.

Po dobrym meczu z Lotosem Treflem Gdańsk siatkarzom Espadonu Szczecin przytrafiło się bardzo słabe spotkanie z Cuprum Lubin. Tylko momentami w premierowej odsłonie podopieczni Michała Mieszko Gogola byli w stanie nawiązać wyrównaną walkę z miedziowymi, ale im dalej w głąb spotkania, tym byli coraz bardziej bezradni wobec dobrej gry rywali, przez co w konsekwencji w żadnym z setów nie dobili nawet do granicy 20 oczek. – Tak nie można grać w siatkówkę, szczególnie z tak mocnymi zespołami. Wystarczyło, że podaliśmy mu palec, a on wziął całą rękę. Tak naprawdę ten mecz przeleciał nam między palcami, jakbyśmy byli zupełnie nieobecni na boisku – powiedział Bartłomiej Kluth, który nie ukrywał rozczarowania postawą Espadonu w starciu z lubinianami. – Na pewno to spotkanie nie miało tak wyglądać. Po cichu liczyliśmy, że z Cuprum nawiążemy wyrównaną walkę. Tymczasem jej wcale nie było. Do szatni nie wracamy z podniesioną głową. Musimy przemyśleć naszą postawę w tym pojedynku, wyciągnąć wnioski. Mam nadzieję, że tak słabe mecze nie będą nam się już zdarzały – dodał atakujący beniaminka.



Podopieczni trenera Cretu szybko znaleźli słabe punkty gospodarzy, błyskawicznie zneutralizowali ich lidera, czyli Klutha, a z pozostałych graczy jedynie Dominik Depowski próbował coś wskórać w ofensywie, ale to było zdecydowanie zbyt mało na stabilnie i mądrze grający zespół z Lubina. – Cuprum bardzo dobrze zagrało w relacji blok-obrona. Dużo piłek broniło, a potem wyprowadzało fajne kontry, napędzając się kolejnymi udanymi akcjami. Wyniki poszczególnych setów świadczą o tym, że rywale zmietli nas z boiska. My nie mieliśmy nic do powiedzenia, nie potrafiliśmy przeciwstawić się im w żadnym elemencie – podkreślił atakujący drużyny ze Szczecina, która lepsze mecze przeplata zdecydowanie słabszymi. – Miejmy nadzieję, że to nie będzie nasz znak firmowy, a tylko przypadek. Jednak musimy się nad tym głębiej zastanowić. Po dobrych meczach przytrafiają nam się takie, w których w ogóle nie podejmujemy walki. Przechodzimy obok spotkań i nie potrafimy się przełamać – dodał Kluth.

A szansa na to nadarzy się już w najbliższy piątek, kiedy to szczecinianie rozegrają kolejny mecz przed własną publicznością. Tym razem zmierzą się z Cerrad Czarnymi Radom, z którymi na wyjeździe przegrali 1:3. Być może tym razem pokuszą się o lepszy wynik, ale na pewno muszą zaprezentować siatkówkę z meczu z gdańszczanami, a nie taką, jaką pokazali przeciwko Cuprum. – Musimy walczyć z każdym, bo punkty są nam bardzo potrzebne. Przed nami pojedynek z Czarnymi. Będziemy pracowali nad tym, żeby zapomnieć o meczu z Cuprum i wygrać kolejne spotkanie, poprawiając sobie humory – zakończył Kluth.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved