Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Bartłomiej Bujniak: Brakowało mi konkurenta

Bartłomiej Bujniak: Brakowało mi konkurenta

Wołomiński Huragan w zeszłym sezonie nie zachwycał swoją grą. Efektem tego był spadek. Jednak dzięki efektywnym działaniom zarządu ponownie pojawi się w II lidze. Przygotowania idą pełną parą, a opowiada o nich młody rozgrywający Huraganu Bartłomiej Bujniak. – Zapewniam, że na pierwszy mecz wyjdziemy w szczycie formy – mówi zawodnik.

Jesteście po kolejnym meczu sparingowym. Już niedługo rozpoczyna się liga, jak oceniasz waszą formę?



Bartłomiej Bujniak: Trwa jeszcze okres przygotowawczy, a w drużynie pojawiło się kilka nowych twarzy. Ciężko pracujemy na treningach, żeby się „dotrzeć”, dlatego takie sparingi są idealną okazją na sprawdzenie postępów w naszych przygotowaniach. Jak na razie forma trochę faluje, ale zapewniam, że na pierwszy mecz wyjdziemy w jej szczycie.

W tym sezonie udało wam się pozyskać sporą ilość pieniędzy na grę w lidze. Dzięki temu mogliście sobie pozwolić na dosyć ciekawe transfery…

Tajemnicą nie jest, że w zespole pojawi się aż sześciu nowych zawodników. Bardzo się cieszę, że wołomińska siatkówka będzie w tym sezonie napędzana przez nowych siatkarzy. Wspólnie będziemy walczyć o najwyższe cele.

Opowiedz o waszych nabytkach, ponieważ pojawiło się kilka twarzy, które mogliśmy oglądać na ligowych parkietach…

To prawda, że w tym sezonie w barwach Huraganu kibice zobaczą sporo nowych twarzy. W nowym sezonie wspierać nas będą: dwóch środkowych (Michał Zackiewicz i Jakub Monkiewicz), przyjmujący Maciej Ignatowski, libero Michał Remiszewski, na ataku Miłosz Raba oraz rozgrywający Kamil Bodzon. Został z nami atakujący z zeszłego sezonu Kajetan Kulik. Są to zawodnicy, którzy już od kilku sezonów występują na parkietach II, a nawet I ligi. Na pewno możemy liczyć na ich ogranie oraz doświadczenie. W połączeniu z trzonem z zeszłego sezonu można powiedzieć, że drużyna jest teraz kolektywem.

Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, że wasz tegoroczny występ w II lidze to „łut szczęścia”?

To, że w zeszłym sezonie po rundzie zasadniczej zajęliśmy ostatnie miejsce, nie jest tajemnicą. Fakt, że mieliśmy spaść do III ligi, był bardzo przygnębiający, zwłaszcza dla mnie, bo z Wołominem jestem związany od zawsze. Dzięki staraniom naszego zarządu mamy prawo do gry w II lidze, co mnie bardzo cieszy.

Zapytam przekornie. Czego lub kogo będziecie się obawiać w tym sezonie?

– Analizując drużyny, które w tym sezonie znalazły się w naszej grupie, muszę przyznać, że nie jestem w stanie wskazać słabego przeciwnika. Do wszystkich podchodzimy z respektem oraz pokorą. Mam cichą nadzieję, że naszą grą narobimy trochę zamieszania w tabeli.

Pierwotna wersja podziału grup przez PZPS nie wyglądała dla was zbyt korzystnie. Jak udało wam się wrócić pod Warszawę?

Na początku trafiliśmy do grupy łódzkiej, co było dla nas lekkim zaskoczeniem. Pozostanie w niej wiązałoby się z o wiele dłuższymi wyjazdami meczowymi. Zarząd klubu wystosował oficjalny wniosek o przeniesienie nas pod Warszawę, który został rozpatrzony pozytywnie. Tak trafiliśmy do drugiej grupy.

Waszym lokalnym przeciwnikiem w tym sezonie, poza drużynami warszawskimi, będzie beniaminek z Halinowa. Czy derby będą należały do was? A może szykujecie się na zaciętą walkę o cenne punkty?

Bardzo fajnie, że chłopakom z Halinowa udało się wejść do II ligi. Z tego miejsca chciałbym im pogratulować sukcesu. Na pewno nie będziemy lekceważyć naszych przeciwników zza miedzy, bo bez powodu nie znaleźli się na takim poziomie rozgrywkowym. Jedno mogę powiedzieć, mecze z pewnością będą bardzo zacięte. Mam też nadzieję, że to my będziemy wychodzić z nich z podniesioną głową.

W zeszłym sezonie byłeś podstawowym rozgrywającym. Jak sytuacja będzie wyglądać teraz, kiedy konkurujesz z zawodnikiem ogranym w I lidze?

– Muszę przyznać, że bardzo się cieszę z faktu, że będę w tym sezonie „bił się” o miejsce w składzie z Kamilem Bodzonem. W zeszłorocznych rozgrywkach bardzo brakowało mi konkurenta, a myślę, że rywalizacja na treningach oraz na meczach podniesie mój poziom sportowy. Oczywiście Kamil też musi się sprężać, bo czuje mój oddech na plecach (śmiech), co oczywiście tylko pomaga drużynie.

Na koniec zapytam, czego powinny obawiać się inne drużyny, grając z wami w tym sezonie?

W tym roku w okresie przygotowawczym wzmocniliśmy się praktycznie na każdej pozycji, więc zagrożenie dla naszych konkurentów jest praktycznie wszędzie. Starsi koledzy wprowadzą na boisku spokój i opanowanie, czego chyba brakowało nam w tamtym sezonie. Na pewno po ostatnich występach w lidze jesteśmy głodni zwycięstw, więc będziemy zawzięcie walczyć o każdą piłkę i do ostatniego punktu. Uważam, że to właśnie będzie nasz największy atut.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-09-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved