Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Bołądź: Wierzę w to, że uda się szybko zapanować nad wirusem

Bartłomiej Bołądź: Wierzę w to, że uda się szybko zapanować nad wirusem

fot. Klaudia Piwowarczyk

Aktualnie tematem numer jeden jest rozprzestrzeniająca się na cały świat pandemia koronawirusa. Wymusiła ona odwołanie, bądź zawieszenie wielu wydarzeń, w tym sezonu Plusligi. Bartłomiej Bołądź, choć zdaje sobie sprawę, że będzie ciężko dokończyć sezon, wierzy, że to się uda.  – Będzie  o to na pewno ciężko. Jednak wierzę w to, że uda się szybko zapanować nad wirusem i dokończymy sezon – przyznał w rozmowie ze Strefą Siatkówki atakujący Ślepska Malow Suwałki. Popiera on decyzję o przerwaniu ligi. – Nie możemy ryzykować, lepiej zostać w domu i pomóc sobie i innym w zahamowaniu pandemii – zaznaczył.

W PlusLidze trwa przymusowa przerwa spowodowana sytuacją epidemiczną. Wciąż jednak nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja i czy zespołom w ogóle będzie jeszcze dane powrócić na ligowe boiska.  – Patrząc na niektóre zagraniczne ligi, które zakończyły już swoje rozgrywki i na sytuację, która aktualnie dzieje się na świecie będzie o to na pewno ciężko. Jednak wierzę w to, że uda się szybko zapanować nad wirusem i dokończymy sezon – przyznał w rozmowie ze Strefą Siatkówki atakujący Ślepska Malow Suwałki, Bartłomiej Bołądź. Podkreślił on jednak, że w sytuacji, kiedy wszyscy jesteśmy narażeni na zainfekowanie koronawirusem, zawieszenie rozgrywek było jedyną słuszną decyzją. – Zdrowie jest najważniejsze i tak niestety musiało się stać. Nie możemy ryzykować, lepiej zostać w domu i pomóc sobie i innym w zahamowaniu pandemii – zaznaczył.



Rodzi się zatem pytanie, co należy zrobić dalej i czy w ogóle jest z tej sytuacji jakieś racjonalne wyjście? Do rozegrania zostały dwie kolejki. W LSK najprawdopodobniej uznana zostanie klasyfikacja po fazie zasadniczej, w niektórych krajach  np. Niemczech sezon zakończono bez wyłonienia mistrza. – Zarząd ligi dobrze wie co robić. Na pewno podejmie słuszną decyzję, trzeba im zaufać i być cierpliwym – przyznał Bartłomiej Bołądź. Atakujący beniaminka, podobnie jak większość siatkarzy spędza aktualnie czas w domu. – Na dzień dzisiejszy nie trenujemy, czekamy w domach na rozwój sytuacji i na to, kiedy będziemy mogli wrócić do normalnego funkcjonowania – powiedział.

Dla sportowca taka sytuacja jest wyjątkowo niekomfortowa. Mimo braku rytmu meczowego i ograniczonej ilości treningów trzeba utrzymywać formę.  – Pierwszy raz mam do czynienia z przerwaniem ligi, ale trzeba sobie jakoś radzić. Ja osobiście w miarę możliwości staram się codziennie ćwiczyć w domu i za dużo nie jeść, bo można szybko przybrać na wadze, a wtedy powrót będzie zdecydowanie cięższy – przyznał Bartłomiej Bołądź. Na pewno nie jest to łatwy okres dla klubów także ze względów finansowych.  – To nie jest teraz najważniejsze, gdy chodzi o  ludzkie zdrowie, pieniądze schodzą na bok – zaznaczył atakujący Ślepska Malow Suwałki.

W momencie przerwania ligi podopieczni Andrzeja Kowala plasowali się na 9. pozycji i mieli spore szanse na play-off. Indywidualnie Bartłomiej Bołądź jest jednym z filarów zespołu. – Przed sezonem założyliśmy sobie, że głównym celem będzie utrzymanie się w lidze. Cel ten udało nam się spełnić. Cieszymy się, że do końca walczymy o grę w play-off. W kilku meczach mogliśmy zagrać lepiej tak samo jak i ja indywidualnie, ale ten sezon na pewno zaliczę do udanych – zakończył Bartłomiej Bołądź.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved