Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Bołądź: Stąpam twardo po ziemi

Bartłomiej Bołądź: Stąpam twardo po ziemi

fot. Aleksandra Twardowwska

– W każdym sezonie dawaliśmy z siebie „maxa”, więc nie uważam, abym mógł czuć niedosyt bądź niespełnienie – mówi Bartłomiej Bołądź. – Siatkówka to sport, a jak wszyscy wiemy, sport bywa nieprzewidywalny i to w nim kochamy. Oczywiście zawsze można zrobić coś lepiej i zawsze też można się zastanawiać, co by było gdyby, ale ja stąpam twardo po ziemi i wiem, że dawałem z siebie wszystko – dodaje były już zawodnik Cerrad Czarnych Radom.

Po czterech latach spędzonych w Radomiu żegnasz się z klubem Cerrad Czarnych. Jaki będzie twój kolejny krok w przygodzie z siatkówką?



Bartłomiej Bołądź: – To prawda, że opuszczam Cerrad Czarnych. Chciałbym w tym miejscu podziękować wszystkim w klubie, za to w jaki sposób mnie traktowali. Czułem się tu jak w domu. Co do mojej przyszłości – wkrótce wszystko stanie się jasne. Proszę o cierpliwość.

Decyzja była chyba już podjęta dużo wcześniej o twoim odejściu? To znak, że jesteś gotowy na dużo wyższe wyzwania?

– W trakcie sezonu byłem skupiony tylko i wyłącznie na grze w siatkówkę. Decyzja o opuszczeniu Cerrad Czarnych jest bardzo trudna, ale mam nadzieję, że poza Radomiem uda mi się polepszyć swoje umiejętności. Zawsze będę kibicował temu klubowi, bo wiele mu zawdzięczam.

W ostatnich sezonach w Radomiu byłeś numerem jeden, jeżeli chodzi o pozycję atakującego. Byłeś liderem, którego zmiennikami byli m.in. Zack La Cavera oraz Jakub Ziobrowski. Czujesz się teraz mocniejszym zawodnikiem? Bardziej pewnym i ogranym?

– Moim zdaniem w siatkówce nie istnieje podział na pierwszego i drugiego atakującego. W czasie, który spędziłem w Radomiu, zawsze starałem się wykonywać swoją pracę najlepiej, jak tylko potrafiłem. Przez te wszystkie sezony bardzo dużo się nauczyłem. Zarówno od moich rywali na pozycji, od innych kolegów z drużyny, jak również od trenerów. Chciałem im z tego miejsca bardzo podziękować za udzielane rady. Bez tych rad nie mógłbym stawać się lepszym z dnia na dzień.

W pierwszym z wywiadów, jaki mi udzieliłeś, powiedziałeś, że spełniło się jedno z twoich marzeń, bo trafiasz do PlusLigi – najlepszej ligi w naszym kraju. Jakie zatem będzie kolejne twoje marzenie?

– Mam wiele marzeń w głowie, ale siatkarsko najbardziej interesuje mnie stawanie się lepszym graczem z każdym kolejnym dniem, miesiącem oraz sezonem. A co przyniesie przyszłość, czas pokaże.

Czujesz, że nie do końca sięgnąłeś po wyznaczone przez ciebie cele z Cerrad Czarnymi Radom? Czujesz, że w którymś z sezonów mogliście osiągnąć znacznie więcej?

– W każdym sezonie dawaliśmy z siebie „maxa”, więc nie uważam, abym mógł czuć niedosyt bądź niespełnienie. Siatkówka to sport, a jak wszyscy wiemy, sport bywa nieprzewidywalny i to w nim kochamy. Oczywiście zawsze można zrobić coś lepiej i zawsze też można się zastanawiać. co by było gdyby, ale ja stąpam twardo po ziemi i wiem, że dawałem z siebie wszystko.

Etap pracy z Raulem Lozano był tutaj dla ciebie znaczący? Byłeś bardzo zadowolony z treningów, jakie przygotowywał dla was argentyński szkoleniowiec.

– Z pracy z każdym z trenerów wyciągnąłem bardzo dużo. Etap pracy z trenerem Lozano był inspirujący, ale chciałbym w tym miejscu podkreślić, że wszyscy trenerzy, z którymi pracowałem – trener Lozano, trener Prygiel i trener Stępień – dużo mnie nauczyli, ponieważ wszyscy są bardzo dobrymi szkoleniowcami i znają się na swoim fachu jak mało kto. Chciałbym podziękować za obdarzenie mnie zaufaniem, bo to pomagało w polepszaniu moich umiejętności.

Czego najbardziej będzie ci brakować po opuszczeniu Radomia? Co na pewno na długo pozostanie w twojej pamięci z gry w Cerrad Czarnych Radom i pobycie w tym mieście?

– Łatwiej byłoby mi wymienić, czego nie będzie mi brakować po opuszczeniu Radomia. To, czego mi będzie brakowało, to wszystkiego. Atmosfera w klubie była świetna. Niczego mi nie brakowało, a zawsze mogłem liczyć na wsparcie zarówno pracowników klubu, jak i sponsorów. Atmosfera w hali podczas meczów oraz przychylność kibiców do mojej osoby była czymś niezapomnianym. Mój pobyt w Radomiu mogę ocenić jedynie pozytywnie i zapamiętam go do końca życia. Chciałbym podkreślić, że Radom będzie zawsze zajmował wyjątkowe miejsce w moim sercu.

Rozmawiał Adam Kurasiewicz – wksczarni.pl

źródło: wksczarni.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved