Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Bartłomiej Bołądź: Pierwszy raz mam do czynienia z taką serią zwycięstw

Bartłomiej Bołądź: Pierwszy raz mam do czynienia z taką serią zwycięstw

fot. vfb-volleyball.de

Siatkarze VfB Friedrichshafen nie przegrali jeszcze w tym sezonie meczu. Swoje trzydzieste pierwsze zwycięstwo odnieśli w finale Pucharu Niemiec. – Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że musimy wyjść na ten finał w pełni zmotywowani, skoncentrowani, bez żadnego lekceważenia przeciwnika – mówi atakujący VfB, Bartłomiej Bołądź. – Pierwszy raz mam do czynienia z taką serią zwycięstw. Na pewno mamy wyrównany skład, są częste rotacje, w których każdy z nas dorzuca swoją cegiełkę – dodaje. W rozmowie ze Strefą Siatkówki opowiada także o postępach Vitala Heynena w… nauce języka polskiego.

Byliście stawiani w roli faworyta meczu finałowego Pucharu Niemiec i wywiązaliście się z niej bardzo dobrze, wygrywając pewnie 3:0 z Volleyball Bisons Bühl. Rzeczywiście było tak łatwo, jak to pokazuje wynik? W jakich elementach tkwiła według ciebie największa przewaga waszej ekipy podczas tego spotkania?



Bartłomiej Bołądź: – Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że musimy wyjść na ten finał w pełni zmotywowani, skoncentrowani, bez żadnego lekceważenia przeciwnika. Takie mecze czasami rządzą się swoimi prawami i lekkie rozluźnienie powoduje, że można przegrać seta, a później mecz. Nam się na szczęście to nie przytrafiło, do tego popełnialiśmy mało błędów własnych i dzięki temu wygraliśmy ten finał.

Co możesz powiedzieć o atmosferze towarzyszącej temu wydarzeniu?

– Organizacyjnie finał Pucharu Niemiec stał na znakomitym poziomie. Hala może pomieścić blisko 15 tys. ludzi i publiczność dopisała prawie, jak nie w całości wypełniając obiekt. Niczego nie brakowało i myślę, że każdy zapamięta to na długie lata.

Na 31 spotkań wygraliście… 31. Co twoim zdaniem jest największą siłą VfB Friedrichshafen i prowadzi was do kolejnych zwycięstw?

– Pierwszy raz mam do czynienia z taką serią zwycięstw. (uśmiech) Na pewno mamy wyrównany skład, są częste rotacje, w których każdy z nas dorzuca swoją cegiełkę. Nie gra tylko jedna szóstka i wszyscy czujemy się ważną częścią tej drużyny.

Już niebawem rozpoczniecie kolejny etap rywalizacji w Lidze Mistrzów, Waszym rywalem w wewnątrzniemieckiej rywalizacji będzie ekipa z Berlina. Jak w klubie został przyjęty wynik losowania par pierwszej rundy play-off?

– Na tym etapie każda drużyna jest mocna i taka jest też ekipa z Berlina. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie będzie łatwo i czeka nas ciężki bój.

Czy według ciebie oba zespoły są w stanie jeszcze czymś siebie nawzajem zaskoczyć?

– Zawsze można zaskoczyć przeciwnika, a dodatkowo zespół z Berlina zmienił ostatnio trenera. Pierwsze dwa mecze przeciwko nim w tym sezonie wygraliśmy my i wiem, że teraz tym bardziej będą chcieli się nam zrewanżować. Jestem przekonany, że będą to pojedynki pełne emocji.

Dla ciebie osobiście fakt, iż w przypadku pokonania Berlin Recycling Volleys trafiacie na ZAKSĘ lub Jastrzębski i będzie wtedy okazja pojawić się w Polsce jest jakąś dodatkową motywacją?

– Oczywiście fajnie byłoby wrócić do Polski, gdzie mamy jednych z najlepszych kibiców na świecie, ale ja osobiści nie wybiegam tak daleko w przód. Koncertuję się na najbliższej konfrontacji z Berlin Recycling Volleys.

Czy przewija się od momentu wyboru Vitala Heynena na stanowisko selekcjonera gdzieś w waszych rozmowach temat reprezentacji Polski? Z tego co mówił, chciałby też nauczyć się naszego języka, w jakiś sposób ty czy Adam Swaczyna pomagacie Vitalowi w tej kwestii?

– Muszę przyznać, że jestem zaskoczony tym, z jaką szybkością Vital uczy się pojedynczych słów. Od momentu objęcia kadry często pyta się nas o znaczenie poszczególnych słów. Znając już trochę jego charakter, myślę, że szybko nauczy się naszego niełatwego języka. (śmiech)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved