Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Baraż o LSK: Legionovia zostaje w ekstraklasie

Baraż o LSK: Legionovia zostaje w ekstraklasie

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarki Legionovii Legionowo w niedzielę po raz trzeci pokonały MKS Kalisz w barażu o Ligę Siatkówki Kobiet. Oznacza to, że legionowianki pozostaną w LSK, zaś MKS Kalisz w I lidze. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza wygrały pierwszego seta, ale w kolejnych trzech lepsze już były przedstawicielki ekstraklasy.

W pierwszej akcji trzeciego meczu barażowego Anna Bączyńska zablokowała Kingę Dybek, ale w kolejnej akcji miejscowe zawodniczki pocelowały zagrywką Annę Korabiec. Małym zaskoczeniem było pojawienie się w wyjściowej szóstce gospodyń Sylwii Kucharskiej, która dotychczas musiała ustępować miejsca bardziej doświadczonej Katarzynie Wawrzyniak. Ta nie poradziła sobie z dokładnym dograniem piłki, a takie błędy zwykła wykorzystywać Ewelina Janicka. Trwała wyrównana walka (4:4), szala zwycięstwa zaczęła się przechylać na korzyść kaliszanek, dopiero gdy w ataku z drugiej linii Ivana Isailović powstrzymała Bączyńską (6:4). Motorem napędowym MKS-u była w tym fragmencie meczu Natalia Sroka i to głównie dzięki jej zagraniom i dwóm błędom własnym przyjezdnych zrobiło się 10:6 dla gospodyń. O czas poprosił wtedy Piotr Olenderek, ale kaliszanki konsekwentnie utrzymywały wypracowaną wcześniej przewagę. O ile w bloku legionowianki cały czas pozostawały groźne dla siatkarek znad Prosny, to ich przyjęcie pozostawiało wiele do życzenia. Po punktowej zagrywce, która wylądowała pomiędzy Anną Korabiec a Beatą Mielczarek, zawodniczki MKS-u mogły poczuć się dużo pewniej (17:10). Siatkarkom grającym na co dzień w LSK udało się zniwelować stratę do 3 oczek, ale to Ewelina Janicka dała piłkę setową gospodyniom, przy tej okazji też o pierwszy challenge poprosił trener Olenderek (24:20). Wideoweryfikacja nie przyniosła zmiany wyniku, trzy kolejne akcje padły łupem legionowianek, ale w decydującym momencie lukę w bloku znalazła Justyna Raczyńska (25:23).

Od pomyłki Kucharskiej w drugim secie rozpoczął się drugi set tego spotkania (0:1). Legionowianki potrzebowały mocnego impulsu i ten dała im Magdalena Damaske, w imponującym stylu zatrzymując Srokę (3:2). W tym momencie pogubiły się gospodynie, kombinacyjne rozegranie Kucharskiej nie znalazło adresata, a kiwka młodej rozgrywającej też nie znalazła drogi do „pomarańczowego”. Przewagę siatkarek Legionovii umocniła Beata Mielczarek (7:3). Taki rozwój wydarzeń boiskowych skłonił trenera Wiktorowicza do zmian, na parkiecie pojawiła się Anna Widera, która nie miała ostatnio zbyt wielu okazji, by pokazać swoje umiejętności. Coraz swobodniej poczynała sobie Małgorzata Jasek (13:6), a legionowianki wyraźnie przeważały i gdy Klaudia Alagierska zatrzymała Dybek, było 19:9. W końcówce mocne uderzenie piłką od Jasek otrzymała Dybek, mieliśmy więc przerwę. Przyjmująca zespołu z Kalisza długo dochodziła do siebie, ale musiała pozostać na parkiecie, bo komplet sześciu zmian wykorzystał już trener Wiktorowicz. Damaske obijając blok kaliszanek, zakończyła drugą partię (25:17).

Trzeciego seta gospodynie otworzyły z Wawrzyniak w składzie. Na Wójcik na środku siatki zaczekała Ivana Isailović i zawodniczki z Kalisza z wysokiego C otworzyły tę odsłonę (3:0). Gospodynie nie potrafiły utrzymać jednak tak wysokiej dyspozycji, w aut piłkę wyrzuciły Kingę Dybek i Isailović. Z akcji na akcję rozkręcały się legionowianki, które po kolejnym skutecznym ataku Magdalena Damaske prowadziły 17:11. W końcówce wedle maksymy, że szczęście sprzyja lepszym, piłka wróciła na stronę MKS-u dając gościom ważny punkt. Kaliszanki nie raz już wychodziły jednak z tak dużych opresji i podobnie było tym razem, a punkt kontaktowy zdobyła Ewelina Janicka (18:17). Gospodynie doprowadziły do remisu, ale w siatkę zaatakowała wychowanka kaliskiego klubu, Justyna Andrzejczak (21:19). Bardzo ważny punkt zdobyła Ewelina Mikołajewska, skracając zagrywkę. Wyrwana z „zamrażarki” Sylwia Kucharska wyrzuciła piłkę w aut i legionowianki były już o krok od zakończenia całej rywalizacji barażowej (25:21).

Źle trzeciego seta rozpoczęły postawione pod ścianą siatkarki gospodyń. Anna Widera i Justyna Andrzejczak nie były tak skuteczne jak ich odpowiedniczki po drugiej stronie siatki, a o czas dość szybko zmuszony był prosić trener Mariusz Wiktorowicz (1:5). Przy stanie 4:8 Anna Nazarenko zastąpiła Ewelinę Janicką, a po tej zmianie straty nieco zniwelowała Andrzejczak. Przedłużające się akcje na swoją korzyść rozstrzygały legionowianki, po ataku świetnie dysponowanej Wójcik losy tej rywalizacji zdawały się już zbliżać ku końcowi (11:6). Nie był to jednak koniec emocji, choć kiwka Szpak uciszyła trybuny Areny Kalisz (15:11). Końcówka to demonstracja siły Legionovii, efektowny blok Damaske na Andrzejczak odebrał już niemal wszystkie nadzieje na przedłużenie tej rywalizacji miejscowym siatkarkom (20:15). Mnóstwo błędów własnych popełniły kaliszanki, a punkt na wagę utrzymania w LSK zdobyła asem serwisowym Jasek. Zaledwie trzy mecze wystarczyły więc siatkarkom Legionovii, by zapewnić sobie ekstraklasowy byt także w przyszłym sezonie.

Energa MKS Kalisz – Legionovia Legionowo 1:3
(25:23, 17:25, 21:25, 18:25)



stan rywalizacji play-off: 3:0 dla Legionovii

Składy zespołów:
MKS: Kucharska (2), Dybek (3), Janicka (10), Sroka (15), Raczyńska (5), Isailović (12), Bulbak (libero) oraz Głowiak (libero), Wawrzyniak (2), Nazarenko (3), Andrzejczak (7) i Widera (2)
Legionovia: Mielczarek (3), Damaske (21), Wójcik (12), Bączyńska (3), Grabka, Alagierska (8), Korabiec (libero) oraz Jasek (18), Mikołajewska (3), Adamek (libero) i Szpak (3)

Zobacz również:
Wyniki barażu o Ligę Siatkówki Kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved