Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > B. Neroj: Do pełni szczęścia brakło jednej partii

B. Neroj: Do pełni szczęścia brakło jednej partii

fot. Klaudia Piwowarczyk

Kiedy nie wygrywa się, prowadząc 2:0, to przegrywa się 2:3 – to znane siatkarskie powiedzenie sprawdziło się w stu procentach podczas piątkowego meczu Cerradu Czarnych Radom z BBTS-em Bielsko-Biała. Siatkarze ze stolicy Podbeskidzia w dwóch pierwszych setach potrafili w końcówce wytrzymać napór rywala i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, jednak później czegoś zabrakło w ich grze i finalnie z terenu rywala wyjechali tylko z jednym oczkiem do tabeli PlusLigi. – Gramy dalej, zostało jeszcze kilka kolejek do końca i mam nadzieję, że parę punktów dodamy jeszcze do naszego skromnego konta – wyraził nadzieję rozgrywający bielszczan, Bartłomiej Neroj.

Gra oparta na koncentracji wyłącznie na własnej dyspozycji, mozolne i cierpliwe zdobywanie punktów dzięki własnej pracy – taka miała być recepta BBTS-u Bielsko-Biała na korzystniejszą drugą część sezonu zasadniczego. Póki co podopieczni Krzysztofa Stelmacha starają się uspokoić swoją prezencję, która przedstawia się obecnie chyba jako najbardziej nierówna w lidze. Po wygranej nad Cuprum Lubin w słabym stylu przegrali na własnym parkiecie ze stołecznym AZS-em, by następnie urwać punkt radomianom, wygrywając z ekipą Raula Lozano w dwóch pierwszych odsłonach piątkowego pojedynku. – Gdybyśmy wiedzieli, co zawiodło w trzeciej partii, to wynik meczu mógłby się przedstawiać zupełnie inaczej. Było ciężko, choć wiedzieliśmy, że w tej hali wiele znakomitych drużyn potraciło punkty. Wyszliśmy jednak na parkiet z przekonaniem, że musimy poprawić naszą grę, nadszarpniętą nieco przez porażkę w ostatniej kolejce z AZS-em Politechnika Warszawska. To wystarczyło nam na dwa pierwsze sety, później nie wiem, czy zabrakło nam sił, ale na pewno zespół z Radomia zaczął się lepiej prezentować. My popełniliśmy więcej błędów i niestety przegraliśmy 2:3 – powiedział rozgrywający drużyny ze stolicy Podbeskidzia, Bartłomiej Neroj, przyznając, że żal z powodu wyniku jednak pozostał. – Na pewno przed meczem bralibyśmy w ciemno wynik 2:3, ale wiadomo, że jak się prowadzi 2:0, to do pełni szczęścia brakuje wyłącznie jednej partii. Szkoda, że tego zabrakło, niemniej jednak cieszymy się z zapisania na swoim koncie jednego oczka. Gramy dalej, zostało jeszcze kilka kolejek do końca i mam nadzieję, że parę oczek dodamy jeszcze do naszego skromnego konta – zaznaczył zdobywca czterech punktów w piątkowym boju, w tym jednego blokiem.



Wydaje się jednak, że w pewnych momentach bielszczan dotyka „klątwa Resovii”, czyli słabość w polu serwisowym. W elemencie zagrywki zawodnicy trenera Stelmacha oddali przeciwnikom aż 24 punkty, czyli prawie całego seta, podczas gdy radomianie w tym elemencie „odwdzięczali” się im trzy razy rzadziej.

źródło: inf. własna, RadomSport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved