Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Athina Papafotiou: Każda z nas ma ten sam cel

Athina Papafotiou: Każda z nas ma ten sam cel

fot. Michał Szymański

 – Nie liczy się dla mnie, kto jest po drugiej stronie, jeśli gramy dobrze i wygrywamy. Najważniejsze jest nie to, z kim gramy, ale jak gramy – mówiła po wygranym meczu z MKS-em Dąbrowa Górnicza nowa rozgrywająca ŁKS-u Commercecon Łódź, Athina Papafotiou. – Dzień po dniu ciężko pracujemy nad tym na treningach i z każdym dniem jest lepiej. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze i każdy ma ten sam cel – dodaje Greczynka

Ciężko było się wam zmotywować do tego spotkania, wiedząc, że Dąbrowa już nie gra o nic?



Athina Papafotiou:  – Może oba zespoły mają inne cele, ale każdy odpowiada za to, jak podejdzie do meczu. Dla nas to dopiero drugi mecz, który gramy w barwach ŁKS-u. To samo w sobie jest trudne. Moja motywacja była i jest wysoka, bo muszę jak najszybciej zgrać się z pozostałymi dziewczynami.

Jak się czujesz, jeśli chodzi o twoje zdrowie, po ostatnim zderzeniu z Krysią Strasz?

– Wszystko już jest w porządku. Czułam się nie najlepiej tylko jeszcze następnego dnia po meczu, za to została mi mała pamiątka w postaci siniaka pod okiem. Poza tym wszystko w porządku i już nie czuję efektów tamtego zderzenia.

Co właściwie stało się z twoją kontuzją we Włoszech?

– Byłam kontuzjowana, a dłuższą chwilę zajęło dojście do tego, gdzie leży problem. Dotyczył on łąkotki, więc na moje szczęście nie było żadnych wskazań do operacji. A to jak szybko się zregenerujesz, zależy już od ciebie, więc pracowałam ciężko nad rehabilitacją. Tak więc jestem, nie czuję już żadnego bólu i nie mam żadnych negatywnych objawów.

Ile jeszcze czasu potrzebujesz, żeby dobrze zgrać się ze swoją nową drużyną?

– Tego w sumie nikt nie może przewidzieć. Dzień po dniu ciężko pracujemy nad tym na treningach i z każdym dniem jest lepiej. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze i każdy ma ten sam cel, więc prędzej czy później dojdziemy do komfortowego poziomu. Każda z nas zmierza przecież w tę samą stronę.

Sądzisz, że to dobrze, że mierzyłyście się z niżej notowanym zespołem po porażce z Grotem Budowlanymi Łódź, jeśli chodzi o takie mentalne podbudowanie się?

– Nie sądzę. Zawsze wolę patrzeć na to, co robi moja drużyna. Nie liczy się dla mnie, kto jest po drugiej stronie, jeśli gramy dobrze i wygrywamy. Najważniejsze jest nie to, z kim gramy, ale jak gramy. To właśnie na tym skupiałam się w tym spotkaniu. Szczerze mówiąc, nie sądzę, żebym nie doceniła któregoś z naszych rywali. W tej lidze większość zespołów jest bardzo dobra i niebezpieczna.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved