Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Artur Szalpuk: Wierzymy w siebie

Artur Szalpuk: Wierzymy w siebie

fot. Klaudia Piwowarczyk

W ostatnim dniu Memoriału Huberta Jerzego Wagnera reprezentacja Polski w trzech setach uporała się z drużyną Finlandii. Trener Vital Heynen dał pograć do tej pory rezerwowym zawodnikom, dzięki czemu od pierwszej piłki na boisku pojawił się Artur Szalpuk. Zmiennicy wywiązali się dobrze ze swojego zadania, choć ekipa Suomi nie postawiła zbyt wysoko poprzeczki. Tym samym biało-czerwoni zakończyli serię gier sparingowych i już od piątku będą walczyć o możliwość wystąpienia na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 2020 r.

Przyjmujący PGE Skry Bełchatów powoli jest już myślami przed najważniejszą imprezą tego sezonu rozgrywaną w Gdańsku: – Przygotowania do najważniejszej imprezy tego sezonu idą bardzo dobrze. Wierzymy w siebie oraz w to, że jesteśmy w stanie wygrać ten turniej i awansować na igrzyska olimpijskie w Tokio. Spotykamy się teraz we wtorek i w końcu się to wszystko zaczyna – stwierdził.



W Trójmieście system rozgrywania meczów będzie identyczny jak w Krakowie, a mianowicie każda z czterech drużyn od piątku do niedzieli rozegra codziennie jedno spotkanie. Awans uzyska tylko najlepsza z nich. Dodatkowo fakt, że Ergo Arena zapełniona będzie do ostatniego miejsca sprawia, że zakończony turniej był idealnym przetarciem przed tą imprezą: – Ten turniej w Krakowie to był taki przedsmak tego co będzie w Gdańsku. Kibice dali radę przez cały czas świetnie nas wspierając. W Trójmieście spodziewamy się, że doping będzie jeszcze głośniejszy, gdyż turniej ten będzie wyzwalał jeszcze większe emocje. Mam nadzieję, że nasza gra będzie lepsza od tego co zaprezentowaliśmy przez te trzy dni. Myślimy, że jesteśmy w stanie grać jeszcze lepiej i już nie mogę się doczekać tych nadchodzących spotkań – dodał.

Ich przeciwnicy świetnie spisują się w rozgrywanych sparingach. Szczególnie dwukrotne łatwe zwycięstwo Francuzów nad Amerykanami robi wrażenie. Jak podchodzi do tych wyników Artur Szapluk? – Patrzymy tylko na siebie. Przyznam szczerze, że od jakichś dwóch tygodni w ogóle nie przeglądałem internetu i nie wiem nawet, że takie sparingi się odbywały. W szatni dopiero usłyszałem tą wiadomość, ale sam osobiście się tym nie interesowałem. Przyjdzie nam grać ze sobą,  to zobaczymy, kto jest w tej chwili lepszy – zakończył.

W podobnym tonie wypowiedział się także Karol Kłos. Zawodnik ten miejsce w składzie wywalczył sobie głównie świetną dyspozycją w turnieju finałowym Final Six w Chicago i od tego momentu ciągle udawania swoją wartość. Wierzy on, że ta najlepsza forma dopiero przyjdzie za tydzień: – Jak nie teraz to nigdy. Musimy być gotowi. Przez ten czas, który pozostał do startu tego najważniejszego turnieju można jeszcze coś zrobić, ale to już niewiele. Myślę, że tak naprawdę jak zacznie się granie o coś to będziemy na to gotowi – powiedział środkowy reprezentacji Polski. Odniósł się też do wyboru Vitala Heynena, który nastąpił w mijającym tygodniu. – Myślę, że w tej chwili to jest najlepsza reprezentacja jaka może być w tym danym momencie uwzględniając formę wszystkich zawodników. Trener nas wybrał. On wierzy bardzo mocno w całą tą szesnastkę, która była w ostatnim czasie, ale musiał ostatecznie wybrać czternastu zawodników – zakończył najlepszy blokujący zakończonego turnieju.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved