Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Artur Szalpuk: Wielkiej formy w sparingach bym się nie spodziewał

Artur Szalpuk: Wielkiej formy w sparingach bym się nie spodziewał

fot. Klaudia Piwowarczyk

Trenowali jednorazowo nawet po trzy i pół godziny, z nastawieniem na budowanie siły i wytrzymałości, ale nikt się nie skarżył. Polscy siatkarze zakończyli ciężkie zgrupowanie w Zakopanem i po krótkiej przerwie spotkają się w Spale. – To przyjemne zmęczenie – mówi o obozie pod Tatrami Artur Szalpuk, przyjmujący reprezentacji Polski.

Miałem przed Zakopanem trzy tygodnie przerwy, nie przypominam sobie, kiedy było tyle wolnego. Wrócił więc głód gry, chociaż mnie siatkówka rzadko nudzi. To nie tylko praca, ale swego rodzaju hobby. Ciężkie treningi się przydały, to był moment, żeby przycisnąć. Na początku obozu zawsze musi być ciężko, ale ja bardzo lubię trenować – podkreśla Szalpuk w rozmowie z „Super Expressem”.



Siatkarze przed wyjazdem na MŚ rozegrają 6 spotkań kontrolnych: 18 sierpnia w Ostrowcu z Kamerunem, od 24 do 26 sierpnia z Kanadą, Francją i Rosją na Memoriale Wagnera w Krakowie oraz 4 i 5 września z Belgią w Szczecinie. Wielkiej formy w tych spotkaniach bym się nie spodziewał. Ktoś mi przypomniał, że rok temu wygraliśmy w Memoriale Wagnera, a potem było bardzo słabo na mistrzostwach Europy. Z kolei gdy w 2014 roku kadra zajęła drugie miejsce, to później zdobyła złoto mistrzostw świata. Taki scenariusz byłby fajny. Mecze towarzyskie, choć mogą dać pewne odpowiedzi i są ważne, to nie są najważniejsze – uważa Szalpuk.

Trenerzy dali graczom w kość podczas tatrzańskiego obozu, ale to jednak nie to samo, co przed 40 laty za legendarnego „Kata” Wagnera robili poprzednicy obecnych reprezentantów. Wtedy dosłownie biegali po górach. – To może miałoby swój urok, choć szczerze mówiąc, nie jestem fanem biegania – przyznaje Szalpuk. – My robimy „kardio”, czyli zestawy wyczerpujących ćwiczeń. Na przykład 12 minut ciągłego biegu ze skakaniem i przyspieszeniami, po czym siedem stacji: po minucie ćwiczenia, trzydzieści sekund przerwy i zmiana. To nam da wydolność tak potrzebną w długich turniejach.

*autorem tekstu jest Marek Żochowski (Super Express)

źródło: sport.se.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-08-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved