Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Artur Szalpuk: Mam konkretne oferty na stole

Artur Szalpuk: Mam konkretne oferty na stole

fot. Klaudia Piwowarczyk

Artur Szalpuk odchodzi ze Skry Bełchatów i wkrótce powinniśmy poznać jego nowy klub. Na brak ofert siatkarz nie narzeka i wciąż pojawiają się nowe, ale sam siatkarz przyznaje, że chciałby już zakończyć ten temat i mieć spokojną głowę. 

Przyjmujący reprezentacji Polski jak wszyscy sportowcy stara się utrzymywać formę w domu. Realizuje nadesłany plan treningowy i podobnie jak większość zawodników tęskni już za możliwością gry w siatkówkę w jakiejkolwiek formie.



Szalpuk spędza czas epidemii na ćwiczeniach, spacerach z psem i oglądaniu seriali. Przyznaje, że siatkówki raczej nie ogląda, mimo że to niezły sposób na analizę swojej gry. Kiedyś częściej oglądał mecze, ale teraz wystarcza mu profesjonalne uprawianie tego sportu, które zajmuje wystarczająco dużo czasu. Zawodnik nie śledzi również doniesień siatkarskich. – Nie mam jeszcze kontraktu na kolejny sezon i patrzę pod tym kątem co mi się może przydarzyć. Wiem też kiedy kadra się zaczyna i to koniec mojej wiedzy ze świata siatkówki.

Siatkarz przyznaje, że szukanie nowego pracodawcy trwa długo, ale to wynik pandemii i tego jak pod jej wpływem zmienił się rynek transferowy. – Mam już konkretne oferty na stole. Być może pojawią się kolejne. Chciałbym to jak najszybciej zakończyć, żeby mieć świeżą głowę, ale chyba nikt nie wie jak postępować, jak się zachować w obecnej sytuacji przez to negocjacje są nietypowe – skomentował zawodnik.

Przyjmujący uważnie analizuje oferty nie tylko pod kątem finansowym. Ten oczywiście jest istotny, ale równie ważne jest żeby klub zapewniał rozwój i możliwość gry o najwyższe cele. Mniej istotne jest samo miejsce do grania, choć dodatkowym atutem jest uroda miasta lub sprzyjający klimat.

Jeżeli chodzi o plany reprezentacyjne, to zawodnik na razie z dystansem podchodzi do planów międzynarodowych federacji. Zastanawia się jak FIVB chce organizować Ligę Narodów pod względem logistycznym, bo na razie nie wiadomo czy do lata uda się opanować epidemię. Z rezerwą też wypowiada się o planach przeniesienia europejskiego czempionatu na styczeń. – Na pewno ciekawy, ale i nietypowy pomysł. Nigdy nie brałem udziału w reprezentacyjnym turnieju w środku ligowego sezonu. Nie wiem nawet, jak do tego podejść. Na pewno ci ludzie na górze mają dużo roboty i cieszę się, że to nie ja muszę decydować, gdzie upychać te wszystkie imprezy w kalendarzu.

Szalpuk podkreśla, że niezależnie od terminarza klubowego i reprezentacyjnego, on nie będzie miał problemów z motywacją do gry. Nie wie jak będzie wyglądać przyszłość i ta niepewność jest niekomfortowa, ale jak tylko pojawią się informacje: co, gdzie i kiedy – on będzie gotowy do podjęcia wyzwań.

 

źródło: opr. własne, rmf24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved