Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Artur Szalpuk: Jeżeli chce się zdobyć złoto trzeba pokonać każdego

Artur Szalpuk: Jeżeli chce się zdobyć złoto trzeba pokonać każdego

fot. Klaudia Piwowarczyk

W spotkaniu pomiędzy MKS-em Będzin, a PGE Skrą Bełchatów kibice zgromadzeni w hali w Sosnowcu nie byli świadkami porywającego widowiska. Drużyna prowadzona przez Michała Mieszko Gogola od początku każdego seta wypracowywała sobie wysoką przewagę, którą utrzymywała do końca, w efekcie czego po 1,5 h mogła sobie dopisać trzy punkty do ligowej tabeli. Wydaje się, że decydująca dla losów tego meczu okazała się dobra zagrywka gości, z którą miejscowi mieli wyraźne problemy. Tym samym bełchatowianie choć na chwilę pozostali liderami PlusLigi, a gospodarze w dalszym ciągu muszą się martwić o swój ligowy byt.

Z opinią, że dobra dyspozycja w polu serwisowym przyjezdnych ustawiła w dużej mierze to spotkanie zgodził się Artur Szalpuk, którego poprosiliśmy o krótkie podsumowanie tego pojedynku: – W spotkaniu przeciwko MKS-owi Będzin szybko wypracowywaliśmy przewagę, którą potrafiliśmy utrzymać. Różnicę, a co za tym idzie prowadzenie wypracowywaliśmy sobie bardzo dobrą zagrywką i myślę, że to był klucz do zwycięstwa w tym meczu – powiedział.



Zawodnicy PGE Skry Bełchatów ostatni raz przegrali 30.11.2019 r., kiedy musieli uznać wyższość Jastrzębskiego Węgla. Od tego momentu są jak rozpędzony walec, który pokonuje swoje przeszkody bez najmniejszego problemu, a zatrzymanie ich może okazać się nie lada wyczynem. Co jest przyczyną takiej ich dobrej dyspozycji? – Na pewno jesteśmy dobrze przygotowani do wszystkich spotkań. Czujemy się dobrze, mamy świetną atmosferę w szatni, co przekłada się na naszą pracę, gdyż robimy kawał roboty taktycznej i fizycznej. Co ważne mamy też szeroką kadrę, bo potrafimy sobie wymieniać zawodników na boisku, a i tak ten poziom nie spada, więc wszystko idzie w dobrym kierunku i obu tak dalej, a może nawet lepiej – stwierdził przyjmujący popularnych Pszczół.

Przed nimi teraz pojedynki z Treflem Gdańsk oraz Ślepskiem Malow Suwałki, czyli drużynami, które w tym sezonie uważane są za jedne z największych niespodzianek tego sezonu i na pewno będą chciały przeciwko bełchatowianom potwierdzić słuszność tych opinii: – W tym sezonie nie ma łatwych pojedynków. Do każdego spotkania trzeba podejść tak samo, a przede wszystkim z szacunkiem do rywala i jak można szybko przeciwników pokonać to trzeba to zrobić, w taki sposób jak zrobiliśmy to w meczu przeciwko MKS-owi Będzin – ocenił Artur Szalpuk. Dodatkowym ,,smaczkiem” wtorkowego pojedynku będzie przyjazd Michała Winiarskiego do Bełchatowa, w którym spędził wiele lat jako zawodnik, a następnie zadebiutował jako drugi trener: – Dla mnie nie ma znaczenia, kto jest trenerem przeciwnej drużyny, choć na pewno dla Michała Winiarskiego będzie to przyjemny powrót – dodał.

W piątek polscy siatkarze poznali swoich przeciwników w grupie, z którymi przyjdzie się im mierzyć podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. Są to: Japończycy, Kanadyjczycy, Włosi, Irańczycy oraz Wenezuelczycy. Oznacza to, że trafili do teoretycznie łatwiejszej grupy, ale najprawdopodobniej już w ćwierćfinale przyjdzie im się zmierzyć z kimś z pretendentów do medalu, czyli: Amerykanami, Francuzami, Rosjanami, bądź Brazylijczykami. Jak ocenia takie rozstawienie mistrz świata? – Dopiero po turnieju się okaże, czy to było dobre rozstawienie (śmiech). Jeżeli chce się zdobyć złoto trzeba pokonać każdego, najpierw w grupie, a potem w ćwierćfinale, półfinale i finale – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved