Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Artur Szalpuk: Będę potrzebował czasu, aby wrócić do normalnej sprawności

Artur Szalpuk: Będę potrzebował czasu, aby wrócić do normalnej sprawności

fot. plusliga.pl

– Jeszcze przez najbliższy tydzień nie pojawię się w dłuższym wymiarze na boisku. Będę potrzebował jeszcze czasu, żeby wrócić do normalnej sprawności, czyli takiej, która pozwoli na granie na najwyższym poziomie. Na razie trzeba dużo spokoju i optymizmu, a może jeszcze uda mi się fajnie pograć w tym sezonie – powiedział Artur Szalpuk, przyjmujący PGE Skry Bełchatów.

W ostatnich tygodniach PGE Skra Bełchatów w Pluslidze i Lidze Mistrzów gra w nie najsilniejszym składzie, musi radzić sobie bez dwóch kluczowych zawodników. W pierwszej szóstce brakuje Mariusza Wlazłego i Artura Szalpuka. Drugi z nich chciałby już wrócić na boisko, ale wciąż nie wie, kiedy to nastąpi. – Szczerze mówiąc, to sam nie wiem, kiedy będę mógł już grać – skomentował Artur Szalpuk, który nie ukrywa, że nawet jeśli będzie mógł już wystąpić w większym wymiarze czasowym, to i tak będzie potrzebował czasu, aby wrócić do optymalnej dyspozycji. – Jest zachowana duża ostrożność, żeby nic mi się nie stało. Bardzo pragnę być zdrowy, ale jeszcze przez najbliższy tydzień nie pojawię się w dłuższym wymiarze na boisku. Kontuzje to nic fajnego, szczególnie, że dwa miesiące to sporo czasu. Będę potrzebował jeszcze czasu, żeby wrócić do normalnej sprawności, czyli takiej, która pozwoli na granie na najwyższym poziomie. Na razie trzeba dużo spokoju i optymizmu, a może jeszcze uda mi się fajnie pograć w tym sezonie – dodał przyjmujący mistrza Polski.



Podopieczni Roberto Piazzy wciąż walczą o utrzymanie miejsca w czołowej szóstce PlusLigi, co zagwarantuje im rywalizację w play-off. Rywalizują także w Lidze Mistrzów, w której rzutem na taśmę awansowali do ćwierćfinału. Na tym etapie rozgrywek los przydzielił im Zenit Sankt Petersburg. – Moim zdaniem nie miało to wielkiego znaczenia, na kogo byśmy trafili – ocenił losowanie Szalpuk, według którego wszystkie cztery rozstawione w losowaniu zespoły prezentują najwyższy, europejski poziom. – Każda z tych drużyn to ścisły top i w żadnym ze starć nie bylibyśmy faworytem. Wyjdziemy na boisko i będziemy się bili, bo chcemy awansować do półfinału. Nikt się nie przestraszy nazwisk po drugiej stronie. Wiemy, że to zawodnicy prezentujący najwyższy poziom, ale wyjdziemy na nich, jak przeciwko każdemu. Skoro ten walec się rozpędził, to szkoda, żeby się zatrzymał – zakończył mistrz świata z 2018 roku.

źródło: inf. własna, skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved