Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Artur Ratajczak: Za dobrą grę nikt punktów nie daje

Artur Ratajczak: Za dobrą grę nikt punktów nie daje

fot. Aleksandra Twardowska

Piątkowy wieczór przyniósł MKS-owi Będzin kolejną porażkę w PlusLidze. Tym razem rywalami zespołu Stelio DeRocco był Jastrzębski Węgiel, który udanie zrewanżował się drużynie z Zagłębia za przegraną w pierwszej rundzie. – Jest w nas bardzo duża złość, bo to my oddaliśmy ten mecz. Jastrzębski Węgiel to naprawdę klasowy zespół, który w tym roku moim zdaniem będzie się bił o medale PlusLigi, ale to my po dwudziestym punkcie mieliśmy trzy szanse, żeby wygrać drugiego seta i żadnej z nich nie wykorzystaliśmy – powiedział kapitan gospodarzy, Artur Ratajczak.

W ostatnim czasie forma MKS-u Będzin zdaje się utrzymywać na równym poziomie. Po wygranej z Cuprum Lubin siatkarze z Zagłębia z bardzo dużą pewnością siebie podeszli do meczu na własnym parkiecie z Jastrzębskim Węglem. W pierwszym secie piątkowego pojedynku zwyciężyli, jednak kolejne trzy partie oddali rywalom, często popełniając błędy w końcówkach. – Jest w nas bardzo duża złość, bo to my oddaliśmy ten mecz. Jastrzębski Węgiel to naprawdę klasowy zespół, który w tym roku moim zdaniem będzie się bił o medale PlusLigi, ale to my po dwudziestym punkcie mieliśmy trzy szanse, żeby wygrać drugiego seta i żadnej z nich nie wykorzystaliśmy. Gdybyśmy zeszli na dziesięciominutową przerwę, prowadząc 2:0 w partiach, to to spotkanie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej. Za dobrą grę nikt punktów nie daje, więc czuję się źle, ponieważ mecz stał na dobrym poziomie. Jastrzębianie wzięli od nas trzy punkty, my zostaliśmy z niczym i to na pewno boli – powiedział po spotkaniu kapitan będzinian, Artur Ratajczak. – Naszym celem było, żeby nieustannie zagrywać w Salvadora Hidalgo Olivę, gdyż jest motorem napędowym drużyny. To zaczęło przynosić dobre owoce, ale później my mieliśmy sytuacje, które powinniśmy wykorzystać, lecz tego nie zrobiliśmy. Wychodzimy jednak z niczym – dodał.



Jedną z największych broni MKS-u w meczu z 4. drużyną PlusLigi był blok (wygrał w nim 10:5), ale także zagrywka. Mimo że ta prezentowana przez rywali była skuteczniejsza (13 asów), to gospodarze także wiele zyskiwali poprzez ten element, sprawiając wrażenie, że pomiędzy nimi a jastrzębianami na boisku nie ma wielkiej różnicy. – Jeżeli gramy na naszym nominalnym poziomie i cały czas go trzymamy, to jesteśmy w stanie wygrać z każdym w tej lidze. Nie boję się tego powiedzieć, bo jest to poparte naszą przeszłością – meczami z Cuprum czy Skrą. Z Jastrzębskim Węglem nam się nie udało, zespół ten był lepszy w końcówkach i to jest jego doświadczenie, ale mimo tego ich się nie baliśmy. Oczywiście, mamy wahania formy i nie można powiedzieć, że wciąż się zgrywamy. Po prostu czasami brakuje tego małego kroku, który spowoduje, że ten wynik będzie wyglądał inaczej – zakończył Ratajczak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved