Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Artur Łoza: Mówią, że jesteśmy skazani na medal

Artur Łoza: Mówią, że jesteśmy skazani na medal

fot. archiwum

Siatkarze Resovii Rzeszów zakończyli zmagania w rozgrywkach Młodej Ligi na ćwierćfinale. Pozostała im walka w II lidze mężczyzn i najważniejsza impreza w sezonie – mistrzostwa Polski juniorów. Do zespołu dołączą zawodnicy, którzy na co dzień uczą się i grają w Spale. – Przez ostatnie 8 lat nie było sezonu, żebyśmy nie zdobywali medali. Wierzymy, że w tym roku też będą – powiedział Artur Łoza, trener Resovii Rzeszów.

Młoda Liga dla Resovii była poligonem doświadczalnym, ale lekki niedosyt po porażce z Lotosem Treflem Gdańsk pozostał. Rzeszowianie zwłaszcza w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym pokazali się z bardzo dobrej strony, mogli wygrać 3:1, ale ulegli 2:3. – Udział w Młodej Lidze potraktowaliśmy jako możliwość ogrywania się zawodników, którzy nie występują w II lidze, bo prowadzimy równocześnie dwa zespoły i spotkania często się pokrywały. W wielu meczach występowali zawodnicy młodsi od przeciwników. Były mecze lepsze, jak zwycięski z Jastrzębiem, i gorsze. Na dłuższym dystansie czegoś brakło, ale idea została zachowana. Cel szkoleniowy przeważał nad wynikiem, choć pewien niedosyt pozostaje. Startując do play-off z czwartego miejsca, trafiliśmy na Lotos Trefl, który wygrał rozgrywki na północy. Walczyliśmy z nim. Pozostał cenny bagaż doświadczeń, który zaprocentuje w tym i przyszłym sezonie. Młoda Liga jest po to, by szkolić, ogrywać zawodników w poważnych rozgrywkach – powiedział szkoleniowiec Resovii, Artur Łoza. W rzeszowskiej drużynie niektórzy zawodnicy pokazali się z bardzo dobrej strony. – Wiktor Kłęk, mierzący 203 cm przyjmujący, rozegrał wiele fajnych zawodów, wybierany był na MVP. Dobrze grał Szymon Seliga. Środkowy Damian Hudzik z meczu na mecz spisywał się coraz lepiej. Podczas gdy inne zespoły nastawiły się na wynik, miały w składzie starszych siatkarzy, my graliśmy 18-latkami. Trudno się gra w tym wieku z zawodnikami 2, 3 lata starszymi – chwalił trener Łoza.



W ostatnim tygodniu lutego odbędzie się turniej ćwierćfinałowy mistrzostw Polski juniorów. – Dołączą do nas nasi reprezentanci, mistrzowie świata kadetów, którzy grają w SMS-ie Spała. Cała 7-osobowa ekipa. Trzeba pamiętać, że oddaliśmy kilku zawodników do Spały, aby tam doskonalili swoje umiejętności. To jest nasz kapitał, który wykorzystamy – cieszy się szkoleniowiec i podkreśla, że w Rzeszowie jest systematyczna praca. – To nie jest zły rocznik, jest szansa, żeby ci chłopcy grali w I drużynie. Zresztą już grają. Marcin Karakuła i Michał Marszałek przypadkowo się w niej nie znaleźli. W klubie zmieniony został sposób podejścia do szkolenia; nie zatrzymujemy na siłę graczy, którzy kończą wiek juniora, tylko dajemy im możliwość grania i rozwijania się w zespołach PlusLigi i I ligi. Wielu z nich jest na wypożyczeniu. Oni na pewno zabezpieczyliby nam wynik. Ale czyby się rozwinęli? Poziom Młodej Ligi jest różny. Słowem: chodzi nam o rozwój, a nie o medale w rozgrywkach każdego typu – dodał Artur Łoza. Nikt nie wyobraża sobie, że turniej finałowy może odbyć się bez zespołu Resovii, mało tego – są stawiani w roli faworyta do medalu. – Wszyscy mówią, że mając tylu reprezentantów, jesteśmy skazani na medal. Przez ostatnie 8 lat nie było sezonu, żebyśmy nie zdobywali medali. Wierzymy, że w tym roku też będą – zakończył szkoleniowiec rzeszowian.

*rozmawiał Marek Bluj (nowiny24.pl)

źródło: inf. własna, nowiny24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Młoda Liga, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved