Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Arkadiusz Żakieta: Potencjał na pewno jest większy

Arkadiusz Żakieta: Potencjał na pewno jest większy

Wygraną z Norwidem Częstochowa siatkarze AGH Kraków zakończyli fazę zasadniczą rywalizacji na zapleczu ekstraklasy. Zespół z Krakowa finalnie zajął 8. miejsce po 20. spotkaniach, jednak jak podkreśla kapitan AGH, możliwości były większe.

 



Ostatni mecz rundy zasadniczej nie do końca ułożył się po myśli siatkarzy AGH, krakowianie rozpoczęli od falstartu i chcąc ratować wynik, musieli wyjść z opresji. Ta sztuka udała się i wygrywając po tie-breaku, AGH zakończyło tę fazę triumfem. Spora w tym zasługa Arkadiusza Żakiety, który celnym serwisem odwrócił losy spotkania. – Jeśli chodzi o ten element, to był chyba mój najlepszy mecz w sezonie. Tylko dwa błędy, a pięć asów i sporo dobrych, mocnych zagrywek. Oby tylko tak dalej, bo wkrótce zaczynamy play-off – przyznał kapitan AGH Kraków. Po zakończeniu swojego spotkania, rozgrywanego awansem, siatkarze AGH wciąż czekali na to, kogo los postawi na ich drodze na początku fazy play-off. Jak zaznaczył kapitan zespołu z Krakowa, sportowo zarówno siatkarze z Suwałk, jak i Zawiercia prezentują podobny poziom.

Finalnie AGH Kraków kończy fazę zasadniczą na 8. miejscu, jak podkreślił kapitan zespołu, mogło być lepiej. – Potencjał na pewno jest większy, w końcówce mieliśmy dużą szansę na piąte miejsce. Gdybyśmy wygrali dwa ostatnie spotkania, w Wałbrzychu i u siebie z Częstochową, to byśmy je zajęli. Celem minimum była ósemka, udało się to osiągnąć już wcześniej, więc nie jest źle. W play-off do Zawiercia lub Suwałk będziemy jechać z przekonaniem, że oni „muszą” wygrać, a my tylko „możemy” – kontynuował zawodnik.

Zapytany o indywidualną ocenę swojego występu Arkadiusz Żakieta dość skromnie skomentował. – Wychodziłem w każdym meczu w pierwszym składzie, nie licząc tych spotkań, kiedy miałem kontuzję. Starałam się, jak mogłem. A na pełną ocenę przyjdzie czas po zakończeniu play-off – podkreślił. AGH Kraków jest jednym z młodszych zespołów występujących na parkietach I ligi. – Jesteśmy drugą najmłodszą drużyną w lidze, po Spale (SMS PZPS – przyp. red.). Najstarszym zawodnikiem w naszym zespole jest Grzesiek Surma, który ma 27 lat, więc jeszcze dużo grania przed nim. To przez tę młodość jesteśmy trochę nieobliczalni. Ten sezon pokazał, że możemy wygrać z każdym i z każdym przegrać – zakończył zawodnik.

*cały wywiad Artura Bogackiego dostępny na dziennikpolski24.pl

źródło: dziennikpolski24.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved