Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Antalya Open: Polacy kończą rundę grupową

Antalya Open: Polacy kończą rundę grupową

fot. archiwum

Czwartek był niezwykle udany dla polskich plażowiczów walczących w Antalya Open. Cztery polskie dwójki, które walczą obecnie w rundzie grupowej, zapisały na swoim koncie prawie komplet zwycięstw. Do siedmiu wygranych doszła tylko jedna porażka. W piątek kończą natomiast fazę grupową. Ten dzień rozpoczął się jednak od przegranej – Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz musieli uznać wyższość reprezentantów USA, porażkę ponieśli też Fijałek z Prudlem. Za to zwycięstwami wygranie grup przypieczętowali Bryl/Kujawiak oraz Łosiak/Kantor.

Mimo porażki w meczu z parą Hyden/Bourne Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz pozostają w turnieju. Awans dalej Polacy zapewnili już sobie dzień wcześniej. W piątkowym starciu biało-czerwoni nie mogli poradzić sobie ze skutecznie grającymi rywalami. Amerykanie praktycznie cały czas prowadzili. Ich przewaga nie była znaczna, jednak utrzymywali ją przez całą partię pierwszą (15:13), w jej końcówce odskakując na trzy punkty. Od początku kolejnej odsłony przeciwnicy z USA nadal przeważali, ale nie wyraźnie. Mimo że ich prowadzenie utrzymywało się prawie cały czas (8:6, 15:13), to jednak Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz w ostatnich minutach drugiego seta wykorzystali swoją szansę i partię rozstrzygnęli na swoją korzyść. W miarę wyrównana walka trwała tylko na początku tie-breaka. W pewnym momencie Amerykanie wypracowali sobie znaczą nadwyżkę (13:7) i choć biało-czerwoni bronili się w końcówce, to ich straty były za duże. Mecz padł więc łupem reprezentantów Stanów Zjednoczonych.



Piątek trzynastego nie okazał się też szczęśliwy dla Grzegorza Fijałka i Mariusza Prudla, którzy tym razem nie sprostali francuskiemu duetowi – Krou/Rowlandson. Mimo że biało-czerwoni wcześniej ogrywali trójkolorowych, to tym razem ta sztuka im się nie udała. Choć premierowa odsłona na to nie wskazywała. Wprawdzie początkowo oba duety szły łeb w łeb, to jednak w końcówce lepiej zaprezentowali się Polacy i to oni objęli prowadzenie. Francuzi jednak nie zamierzali odpuszczać, w drugim secie zrewanżowali się przeciwnikom, doprowadzając do decydującej partii. W niej walka cios za cios toczyła się do stanu po 10, ale w kluczowych momentach więcej zimnej krwi zachowali Francuzi, którzy dzięki triumfowi 15:13 przerwali złą passę w starciach z Fijałkiem i Prudlem. Jednak niepowodzenie nie przeszkodziło naszym siatkarzom w zwycięstwie w grupie i awansie od razu do II rundy fazy pucharowej.

Świetnie na tureckim piasku radzą sobie Bartosz Łosiak i Piotr Kantor, którzy w piątek podtrzymali dobrą passę z poprzedniego dnia, tym razem odprawiając z kwitkiem reprezentantów Australii. Mecz praktycznie od początku do końca toczył się pod dyktando biało-czerwonych. Przede wszystkim w pierwszym secie duet Kapa/McHugh nie miał nic do powiedzenia, a pojedyncze jego udane akcje sprawiły, że ugrał zaledwie 12 oczek. W drugiej odsłonie spisał się nieco lepiej, ale i tak Polacy nie pozwolili mu dojść do głosu, ogrywając go w tej części pojedynku do 16. Pewnym zwycięstwem Łosiak i Kantor przypieczętowali pierwsze miejsce w grupie i z przytupem awansowali do II rundy.

W piątek dobrze powiodło się Michałowi Brylowi i Kacprowi Kujawiakowi, którzy ograli, choć nie bez problemów norweską parę – Hordvik/Usken. Szczególnie w premierowej odsłonie biało-czerwoni nie radzili sobie najlepiej. Wprawdzie do stanu po 10 toczyli wyrównaną walkę ze Skandynawami, ale później to Norwegowie przejęli inicjatywę na boisku, nie oddając jej już do końca seta. Jeszcze bardziej zacięta była druga odsłona, w której żadnemu z duetów nie udało się odskoczyć na znaczną odległość punktową. Tym razem jednak w kluczowych akcjach lepiej spisali się Polacy, którzy za ciosem poszli w tie-breaku. Mimo że rywale próbowali jeszcze wrócić do gry, to siatkarze znad Wisły w kluczowej partii wypracowali sobie trzy oczka przewagi, którą dowieźli do końca spotkania, wygrywając ostatecznie 2:1. Szczęśliwy wynik drugiego piątkowego meczu sprawił, że z jedną porażką na koncie wygrali grupę.

Hyden/Bourne USA [3]  – Kądzioła/Szałankiewicz POL [14] 2:1
(21:18, 19:21, 15:10)

Łosiak/Kantor POL [5] – Kapa/McHugh AUS [12] 2:0
(21:12, 21:16)

Fijałek/Prudel POL [6]  – Krou/Rowlandson FRA [11] 1:2
(21:16, 17:21, 13:21)

Hordvik/Usken NOR [23] – Bryl/Kujawiak POL [26] 0:2
(21:17, 19:21, 12:15)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved