Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Anna Werblińska: To był mecz wzlotów i upadków

Anna Werblińska: To był mecz wzlotów i upadków

fot. Karolina Koster

Siatkarki Chemika Police są faworytkami półfinałowej rywalizacji z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Podopieczne Jakuba Głuszaka walkę o finał Orlen Ligi rozpoczęły od pewnej wygranej, drobne problemy miały jedynie w pierwszym secie. – To był mecz wzlotów i upadków, ale najważniejsza jest wygrana – skomentowała spotkanie Anna Werblińska.

Mecz nie rozpoczął się dla gospodyń najlepiej, obrończynie mistrzowskiego tytułu przegrywały nawet różnicą sześciu punktów, ale zdołały odrobić straty i ostatecznie wygrać premierową odsłonę. – Trudno mi powiedzieć, dlaczego tak się stało. Ciężko pracowałyśmy przez ten ostatni tydzień. Myślę, że na pewno nie był to żaden stres – zastanawiała się nad słabszym początkiem meczu w wykonaniu swojej drużyny Anna Werblińska. Przyjmująca Chemika komplementowała także swoje rywalki za grę w tej części spotkania. – Dąbrowianki naprawdę dobrze zagrywały, wykorzystywały każdą piłkę, która przechodziła na ich stronę. Cieszymy się jednak, że udało nam się doprowadzić do tego, że wygrałyśmy tego seta i cały mecz 3:0 – powiedziała Werblińska.

Obie ekipy w tym spotkaniu popełniały jednak sporo prostych błędów. – Ten mecz przebiegał bardzo dziwnie. Kiedy my grałyśmy swoją grę, zdobywałyśmy punkty. Natomiast kiedy popełniałyśmy proste błędy, to rywalki zdobywały punkty. To był mecz wzlotów i upadków, ale najważniejsza jest wygrana – komentowała Anna Werblińska. Proste błędy negatywnie wpływały na poziom meczu, który nie był najwyższy, chociaż nie brakowało także pięknych akcji. – Kto ma zastrzeżenia, niech ma, dla nas liczy się zwycięstwo – krótko powiedziała przyjmująca Chemika Police. Drugie i być może ostatnie spotkanie odbędzie się w Dąbrowie Górniczej 9.04. – W Dąbrowie Górniczej zawsze gra się trudno, chociaż wygrałyśmy tam ostatnie spotkanie ligowe 3:0. Wiemy jednak, że dąbrowianki będą chciały się zrewanżować i będziemy przygotowane na ciężki bój – podkreśliła Werblińska.



Policzanki jednak na chwilę obecną koncentrują się już tylko na walce o Puchar Polski. – Teraz już w pełni mobilizujemy się na środowe spotkanie z Developresem Rzeszów. Wierzę w mój zespół i w to, że pojedziemy do Kalisza. Wrócę w swoje rodzinne strony i naprawdę bardzo się cieszę – powiedziała Anna Werblińska. – Mamy na pewno przewagę psychologiczną, bo za każdym razem wygrywałyśmy z tym zespołem. To są jednak młode zawodniczki, które zawsze chcą się pokazać. Musimy wyjść w pełni skoncentrowane na ten pojedynek i po prostu go wygrać, żeby awansować do turnieju finałowego – dodała.

W przypadku wygranej nad rzeszowiankami rywalkami policzanek będą Budowlani Łódź. Rozgrywki te przyniosły jednak sporo niespodzianek, gdzie ekipa trenera Pasińskiego wyeliminowała dąbrowianki, sensację sprawiła także Muszynianka, pokonując Impel Wrocław. Podopieczne Bogdana Serwińskiego zagrają w półfinale z PGE Atomem Treflem Sopot. – Tutaj decyduje jeden mecz. Jest to kwestia dyspozycji dnia i też szczęścia. Turniej finałowy na pewno będzie bardzo ciężki, chociaż jest parę niespodzianek, jadą zespoły z Łodzi i Muszyny. Jest to na pewno prestiżowa impreza, ale my jedziemy tam po to, aby ją wygrać – skomentowała Anna Werblińska. Ona i jej zespół po odpadnięciu z Ligi Mistrzyń mają więcej czasu na trening. – Borykałyśmy się z różnymi dolegliwościami, ostro też trenowałyśmy i wierzę, że te treningi na pewno przyniosą pozytywny efekt – zakończyła przyjmująca polickiej drużyny.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved