Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Anna Werblińska: Stać nas na to, aby grać jeszcze lepiej

Anna Werblińska: Stać nas na to, aby grać jeszcze lepiej

fot. chemik-police.info

Siatkarki Chemika Police od zwycięstwa do zwycięstwa kroczą na początku sezonu 2015/2016. W sobotę jedynie w trzecim secie miały problemy podczas zapowiadanego jako hit kolejki meczu z Impelem Wrocław. Anna Werblińska w rozmowie ze Strefą Siatkówki przekonuje, że drużyna Giuseppe Cuccariniego może grać jeszcze lepiej.

Wygrałyście z bardzo trudnym przeciwnikiem, jakim jest Impel Wrocław. Spodziewałaś się, że pójdzie to tak zaskakująco łatwo?

Anna Werblińska: – Chyba nie. Nastawiałyśmy się naprawdę na bardzo ciężki mecz. Wiadomo, kto grał po drugiej stronie siatki. Cieszę się, że chociaż nie zagrałyśmy może jakiegoś fantastycznego meczu, to jednak nasza zagrywka, którą miałyśmy, w sobotę bardzo dobrze zafunkcjonowała. Odrzuciłyśmy rywalki od siatki. Wydaje mi się, że to właśnie ten element był decydujący. Pokazałyśmy, że pomimo tego, iż nie zaprezentowałyśmy jakiejś super siatkówki, drzemie w nas naprawdę duży potencjał. Granie co dwa, trzy dni jest naprawdę ciężkie, ale atmosfera na boisku, wola walki jest u nas bardzo dobra i oby tak dalej.



Wspomniałaś o zagrywce, ale patrząc na mecz z perspektywy trybun, widać było, że przeważałyście także w ataku.

 – Trudno to ocenić, kiedy jest się na boisku. Wtedy tego nie widać. Ja myślę, że chociażby w moim przypadku będzie na pewno co poprawiać. Jeżeli jednak tak to wyglądało, to nie pozostaje nic innego, jak tylko się cieszyć.

W tym trzecim secie zadrżało lekko serce, kiedy to prowadziłyście dość wysoko, ale w końcówce jednak zrobiło się remisowo?

– Taka jest już siatkówka. To jest gra błędów, kto popełni ich mniej, ten wygrywa. W pewnym momencie miałyśmy przestój, nie potrafiłyśmy skończyć ataku. Wykorzystałyśmy jednak swoją szansę i mecz potoczył się tak, jak się potoczył. Myślę, że ta wiara, która w nas jest na boisku, że gramy do ostatniego punktu bez względu na to, czy przegrywamy, czy prowadzimy, jest naszym dużym atutem.

Teraz jedziecie do Dąbrowy Górniczej w roli lidera tabeli.

 – Na pewno spodziewamy się tam ciężkiego spotkania, bo jak już wcześniej mówiłam, te mecze co dwa, trzy dni to naprawdę nie jest łatwa sprawa. Nie ma nawet czasu na trening, bo często jesteśmy w podróży. Podejdziemy do tego spotkania jak do każdego innego – z pełną koncentracją i z pełną determinacją. Oczywiście bardzo będziemy chciały zwyciężyć.

Jak wspomniałaś granie co dwa, trzy dni łatwe nie jest, ale zwycięstwa na pewno dodają takiej pozytywnej energii i dzięki temu jest nieco lżej.

 – Na pewno tak. Spotkanie z Agelem Prostejov, które poszło nam dość gładko, na pewno napawa nas optymizmem. W sobotę ta nasza gra wyglądała bardziej ociężale, ale wygrałyśmy i to też buduje. Stać nas na to, aby grać jeszcze lepiej, ale wydaje mi się, że to, co teraz prezentujemy, na razie wystarczy i oby tak dalej.

Na koniec nie mogę ciebie zapytać o zdrowie. Odczuwasz jeszcze w jakiś sposób kontuzję z mistrzostw Europy, czy już to wszystko jest za tobą?

– Już to na szczęście jest za mną. Wszystko jest w porządku, była już przeprowadzona kontrola. Jest blizna, ale ciągle pracuję nad tym, żeby nie odczuwać żadnego dyskomfortu i na razie jest bardzo dobrze.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved