Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Anna Werblińska: Nie tak sobie wyobrażałam ten rewanż

Anna Werblińska: Nie tak sobie wyobrażałam ten rewanż

fot. Karolina Koster

Chemik Police w nie najlepszym stylu pożegnał się z rozgrywkami Ligi Mistrzyń. W meczu rewanżowym mistrzynie Polski nie nawiązały większej walki z Fenerbahce Stambuł i przegrały w trzech setach. – Trafiłyśmy chyba na najgorszego przeciwnika, na jakiego mogłyśmy trafić – powiedziała po pojedynku w Turcji Anna Werblińska.

W każdym z setów turecki zespół prowadził od początku do końca i nie pozwolił policzankom mocno sobie zagrozić. Erdem Dundar cały mecz szalała w bloku, tym elementem punktowały też jej koleżanki. W Chemiku w bloku dobrze spisywała się tylko Veljković. W ataku trochę gorzej zagrała Kim, jednak wspólnie z Bosetti odrabiała wszystko w polu zagrywki, mocno dając się we znaki polickim przyjmującym. – Tak naprawdę walkę nawiązałyśmy tylko w pierwszym secie i momentami w drugim. Od pewnego momentu powietrze gdzieś z nas uszło. Dziewczyny naprawdę dobrze zagrywały, a my nie poradziłyśmy sobie z przyjęciem. Miałyśmy wysokie piłki i na pewno zabrakło skuteczności w  ataku – oceniła Anna Werblińska.



Przyjmująca Chemika Police zanotowała 37% skuteczności w ataku, próbując pociągnąć grę zespołu zagrywką. To jednak było wyraźnie za mało. – Jest smutek, jest mi przykro. Chyba nie tak sobie wyobrażałam ten rewanż – dodała reprezentantka Polski. – Siła ognia w tym zespole jest niesamowita, są w nim dziewczyny, które wychodzą i atakują. Czasami jest to męski atak i czasami, gdy stoi się w obronie, ta piłka i tak ucieka, więc i tego też u nas zabrakło – stwierdziła Werblińska.

Przygoda Chemika Police z Ligą Mistrzyń zakończyła się więc na pierwszej rundzie play-off. Przed startem rozgrywek mistrzynie Polski celowały w kolejny turniej Final Four. – Trafiłyśmy chyba na najgorszego przeciwnika, na jakiego mogłyśmy trafić, ale jak wygrywać, to wygrywać ze wszystkimi. Widocznie w tym roku Fenerbahce nam nie leżało i nie byłyśmy w stanie nawiązać walki w pierwszym i w drugim meczu. Może gdybyśmy bardziej je przycisnęły, to w końcu są ludzie i dziewczyny, które popełniają błędy, to inaczej by się to potoczyło. Niestety, one narzuciły nam swoje tempo, a my się do nich dostosowałyśmy – podsumowała Anna Werblińska.

źródło: chemik-police.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved