Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Anna Miros: Każda dopinguje każdą

Anna Miros: Każda dopinguje każdą

fot. Arkadiusz Buczyński

– U nas jest tak, że każda dopinguje każdą. Nie ma tak, że jedna strasznie wyróżnia się tym, że dopinguje bardziej lub mniej. To jest zależne od tego, jak w danym momencie czuje się fizycznie, czy jest mocna i to na pewno bardziej pomaga zdopingować tę, która w danym momencie źle się czuje. Przeważnie starsze zawodniczki w drużynie dopingują te młodsze albo im pomagają w drodze do lepszej pracy – powiedziała była mistrzyni Europy Anna Miros o koleżeńskich sytuacjach w jej aktualnym klubie, Atomie Treflu Sopot.



– Wydaje mi się, że tak jak na boisku zgranie jest bardzo ważne, tak i poza boiskiem ma to duże znaczenie. My, oczywiście jak czas na to pozwala i jest na to ochota, spotykamy się razem i idziemy do kina czy na zakupy. Nie wszystkie dziewczyny mają tu na miejscu rodzinę, męża czy chłopaka, więc miło spędzić nieraz wolny czas z kimś bliskim. Traktujemy siebie nawzajem jak rodzinę, więc wybieramy się poza treningami na wspólne wypady – powiedziała Anna Miros na temat stopy przyjacielskiej, która wytworzyła się w Atomie Treflu Sopot. – Jeżeli chodzi o nas, dziewczyny, to wszystkie galerie tu, w Trójmieście mamy już obcykane. (śmiech) Spędzanie wolnego czasu zależy, rzecz jasna, także od zainteresowań. Jedne lubią w wolnym czasie pojeździć na koniach, pasją innych jest gotowanie, więc biorą udział w warsztatach kulinarnych. Inne dziewczyny studiują, więc w tym czasie wolnym mają jeszcze naukę. Tego czasu jest bardzo mało, ale zdarzają się wypady do restauracji na obiad czy kolację – dodała jedna z najbardziej rozpoznawalnych siatkarek zespołu z Pomorza. Zawodniczka przyznała także, że w samym klubie bardzo mocno stawia się na zespołowość, która pozwala tworzyć jej i jej koleżankom mocny kolektyw, który następnie widać na boisku. – U nas jest tak, że każda dopinguje każdą. Nie ma tak, że jedna strasznie wyróżnia się tym, że dopinguje bardziej lub mniej. To jest zależne od tego, jak w danym momencie czuje się fizycznie, czy jest mocna i to na pewno bardziej pomaga zdopingować tę, która w danym momencie źle się czuje. Przeważnie starsze zawodniczki w drużynie dopingują te młodsze albo im pomagają w drodze do lepszej pracy – zdradziła była mistrzyni Europy.

Multikulturowość, która od kilku sezonów objęła także polskie siatkarskie parkiety, ma istotne znaczenie, jeśli chodzi o budowanie relacji między siatkarkami także w Atomie Treflu Sopot. Ważną rolę odgrywa tutaj… język. – Głównie mówimy po angielsku, choć trener czasem w ferworze treningu zaczyna mówić po włosku, co niektóre dziewczyny rozumieją. Do tych, które grały we Włoszech, trener mówi po włosku. My czasem też, zwłaszcza że trener uczy się polskiego, zadajemy mu pytania po polsku i czekamy na odpowiedź – powiedziała Miros, dodając, że język polski czasem także dochodzi do głosu. – W ferworze gry zazwyczaj odruchowo krzyczymy po polsku. Po takim czasie zawodniczki z innych krajów rozumieją już te podstawowe zwroty, słowa – zakończyła zawodniczka.

źródło: atomtrefl.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved