Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Anna Korabiec: To najlepszy prezent urodzinowy

Anna Korabiec: To najlepszy prezent urodzinowy

fot. lsk.pls.pl

Zwycięstwem zakończył się pierwszy mecz w tym roku siatkarek ŁKS-u w Łódź Sport Arenie. Wygrana za trzy punkty z wrocławiankami była nie tylko przełamaniem serii dwóch porażek, ale też szczególnie zależało na niej zawodniczce, która tego dnia obchodziła urodziny i dostała szansę, by rozegrać całe spotkanie jako podstawowa libero drużyny. – Trenujemy ciężko i ta forma czasami jest wyższa, a czasami niższa. Bogu dzięki, że mamy takie zawodniczki, które wchodząc na zmianę, poprawiają jakość gry. W następnym meczu już ta szóstka, która zaczynała mecz z #VolleyWrocław, może zaprezentować się zupełnie inaczej. To jest sport i nigdy nie jest tak, że cały sezon gra się na swoim najwyższym poziomie – mówiła po meczu Anna Korabiec.

Zawodniczki Łódzkiego Klubu Sportowego pokonały w piątek podopieczne Marka Solarewicza 3:1. Po nerwowym początku spotkania i porażce w pierwszym secie w kolejnych odsłonach meczu łodzianki zaczęły pokazywać swoje atuty, dominując rywalki w bloku i przewyższając je doświadczeniem. – Jest zwycięstwo, nie ma już tego co rozkładać na czynniki pierwsze. Mamy trzy punkty i z tego bardzo się cieszymy. Czego mogłabym chcieć więcej? To najlepszy prezent urodzinowy, jaki mogłam sobie wymarzyć – mówiła Anna Korabiec, która w dniu meczu obchodziła swoje urodziny. Co więcej, była tego dnia osamotniona, bo z przyczyn zdrowotnych ze składu wypadła dotychczasowa „szóstkowa” libero łodzianek, Krystyna Strasz. – Krysia jest po prostu zwyczajnie przeziębiona, jak to w tym okresie roku bywa. Dopadł ją jakiś wirus i jest chora, dlatego jej nie było z nami podczas meczu z wrocławiankami, ale trzymała za nas kciuki. Wiadomo, że chciałybyśmy być w pewnym składzie, ale tego nie zmienimy, musimy sobie radzić. Każda z nas musi dołożyć swoją cegiełkę, aby mimo tego, że czasami jest nam trudno, to ostatecznie zakończyć mecz na naszą korzyść. Grałam tak jak potrafiłam najlepiej i starałam się, żeby brak Krysi nie był bardzo widoczny i zespół nie ucierpiał na tym zbyt mocno – przyznała Korabiec.



Pochodząca z Torunia libero ŁKS-u choć po raz pierwszy zagrała spotkanie w tak dużym wymiarze czasowym, wcześniej również była wprowadzana na boisko przez trenera Michala Maska. – Wcześniej też dostawałam swoje szanse. Cieszę się z każdej możliwości wejścia na boisko i staram się zawsze dać z siebie wszystko – zauważyła jubilatka. Czy zwycięstwo, które przerwało złą serię łodzianek, zaowocuje większą stabilizacją i powtarzalnością w meczu z Legionovią Legionowo, następnym rywalem ŁKS-u i klubem, z którego do Łodzi trafiła właśnie Anna Korabiec? – Mam nadzieję, że tak się stanie. Będziemy dążyły do tego, by grać z większym spokojem i pewnością siebie, bo to pozwoli nam wygrywać kolejne spotkania. Nie chciałabym o tym rozmyślać, dorabiać teorii związanych z moją grą w Legionowie. Jest to kolejny przeciwnik i podchodzę do tego meczu z myślą, że jako zespół musimy zagrać dobrze i wtedy to zaowocuje dobrym wynikiem – oceniła Korabiec.

W ŁKS-ie po meczu z wrocławiankami trener Masek może mieć niemały ból głowy, bo ze świetnej strony zaprezentowały się Daria Szczyrba (10 pkt.) i Agata Wawrzyńczyk (11 pkt.), a obie rozpoczynały ten pojedynek w kwadracie dla rezerwowych. – To nie jest kłopot, bo każdemu może zdarzyć się słabszy mecz i każdy ma do tego prawo. Trenujemy ciężko i ta forma czasami jest wyższa, a czasami niższa. Bogu dzięki, że mamy takie zawodniczki, które wchodząc na zmianę, poprawiają jakość gry. W następnym meczu już ta szóstka, która zaczynała mecz z #VolleyWrocław, może zaprezentować się zupełnie inaczej. To jest sport i nigdy nie jest tak, że cały sezon gra się na swoim najwyższym poziomie – wyjaśniła libero ŁKS-u.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved