Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Anna Korabiec: Całą drużynę dopadła grypa jelitowa

Anna Korabiec: Całą drużynę dopadła grypa jelitowa

fot. Michał Szymański

Mistrzynie Polski z ŁKS-u Commercecon Łódź dość niespodziewanie przegrały w trzeciej kolejce zmagań Ligi Siatkówki Kobiet z Eneą PTPS Piła. Pilanki pokazały wielki charakter i ducha drużyny, a po spotkaniu okazało się, że większość Łódzkich Wiewiór ma spore problemy zdrowotne.

ŁKS Commercecon Łódź do niedzielnego starcia z Eneą PTPS Piła przystępował osłabiony brakiem Izabeli Kowalińskiej. Na boisku w trakcie spotkania tylko epizodycznie pojawiała się też Katerina Lazović. Serbska przyjmująca do tej pory była jednym z najjaśniejszych punktów drużyny. Widzowie oglądający spotkanie z pewnością przecierali oczy ze zdumienia. – Myślę, że ten mecz był fatalny od samego początku. Kopałyśmy się po głowie i naprawdę nie wiem co się stało. To była tylko i wyłącznie gra błędów. Nie było nawet tak, że zespół z Piły na nas jakoś bardzo naskoczył. Ciężko mi nawet powiedzieć co było tego przyczyną – przyznała libero, Anna Korabiec.



Zespół przede wszystkim walczył sam ze sobą. W trakcie spotkania problemów z łydką nabawiła się podstawowa rozgrywająca, Eva Mori. Trener Marek Solarewicz próbował też odwrócić sytuację na boisku posyłając do gry waleczną Ewę Kwiatkowską. Zabrakło jednak kogoś, kto pociągnąłby zespół mentalnie. – Może w momencie w którym zeszła Eva, a może wcześniej. Ciężko mi jest stwierdzić, bo przegrywałyśmy 0:2 i brakowało w tym meczu kogoś, kto by nas pociągnął. Jako drużyna grałyśmy bardzo słabo, więc może faktycznie jakby była jedna osoba, która by coś ruszyła, to gdzieś by to za nią poszło, ale jakkolwiek by nie patrzeć nie mam pojęcia co to było w naszym wykonaniu – dodała. Problemy nawarstwiały się w trakcie spotkania. Najpierw gorzej poczuła się atakująca, Monika Bociek która oprócz bólu pleców miała problemy oddechowe. Skrzydłowa wróciła potem jednak do gry. Podobny problem z oddychaniem dopadł też przyjmującą, Darię Szczyrbę. Skrzydłowa niestety wymagała pomocy służb medycznych obecnych w hali. – Całą drużynę dopadła grypa jelitowa i niestety gdzieś to tam było widać na meczu, że dziewczyny się zapowietrzały. Ciężko im było złapać oddech fizycznie i słabo się czuły z racji wycieńczenia organizmu. Aczkolwiek mimo to uważam, że nie powinnyśmy sobie pozwolić na takie granie i porażkę w takim stylu. Ja nie mówię, każdy może zagrać super mecz i każdy może przegrać, albo wygrać, ale nie w takim stylu – mówiła Korabiec.

ŁKS poznał również swoich przeciwników w grupie Ligi Mistrzyń. Siatkarki Solarewicza zmierzą się z Igorem Gorgonzola Novara, Allianz MTV Sttutgart i jednym z zespołów z kwalifikacji (Chmikiem Jużnyj, lub VK UP Olomouc). – Byłyśmy mile zaskoczone losowaniem Ligi Mistrzyń. Mamy fajne możliwości, bo jednak nie ukrywam, że każda z nas w głębi liczy, że uda nam się wyjść z grupy i szczęście przy tym akurat nam dopisało. Czekamy na mecz kwalifikantów. Mamy nadzieję, że to jednak będą Czeszki i ten wyjazd będzie tutaj. Jesteśmy zadowolone z tego, jak to się potoczyło. Będziemy walczyć – zadeklarowała libero.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved