Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Anna Kaczmar: Takie zwycięstwa cieszą podwójnie

Anna Kaczmar: Takie zwycięstwa cieszą podwójnie

fot. Łukasz Krzywański

Developres SkyRes Rzeszów był bliski odniesienia drugiej porażki w sezonie Ligi Siatkówki Kobiet. Podopieczne Stephana Antigi broniły w meczu z Bankiem Pocztowym Pałac Bydgoszcz piłki meczowe, ostatecznie jednak zachowując w tie-breaku nieco więcej zimnej krwi. – Takie zwycięstwa cieszą podwójnie. Gramy wszystkie razem, nawet gdy są podbramkowe sytuacje, a takie momenty scalają zespół – powiedziała po spotkaniu Anna Kaczmar.

Rzeszowianki przybywały do Bydgoszczy w roli zdecydowanego faworyta. Po dwóch setach wiceliderki LSK realizowały swój plan, prowadząc 2:0. Dwie kolejne odsłony padły z kolei łupem Pałacu, który w tie-breaku szedł za ciosem, osiągając piłki meczowe. Developres doprowadził jednak do gry na przewagi, by tam sukcesem zakończyć mecz. Przyjezdne nie ukrywały radości z osiągnięcia wygranej. – Takie zwycięstwa cieszą podwójnie. Gramy wszystkie razem, nawet gdy są podbramkowe sytuacje, a takie momenty scalają zespół – stwierdziła Anna Kaczmar, która przyznała, że drużyna nie zakładała aż takiej dramaturgii. – Nie spodziewałyśmy się takiego obrotu sprawy zwłaszcza po pierwszych dwóch setach, gdzie po początkowych problemach wygrałyśmy. W trzecim secie zaczęło się to, co trwało do końca – dodała rozgrywająca.



W takiej ocenie wtórowała jej Katarzyna Zaroślińska-Król. – Wiedziałyśmy, że przyjeżdżamy tu na dobry mecz. Zespół z Bydgoszczy jest bowiem kompletny, grając bardzo dobrze w obronie i blokiem. Spodziewałyśmy się zatem trudnego starcia, ale dwie wygrane odsłony nie zwiastowały tie-breaka. Takie zwycięstwo po walce smakuje jednak dobrze – powiedziała atakująca.

Kaczmar przyznała, że bydgoszczanki miały odpowiednio ułożony plan na pojedynek. – Rywalki zaskoczyły nas swoją taktyką, będąc w niej konsekwentne i regularne. Doszło też do zmiany na przekątnej. Dobrą zmianę dała Patrycja Balmas – stwierdziła siatkarka. Rozgrywająca odniosła się także do różnicy gry środkiem ze swoją vis-a-vis. Magdalena Mazurek dużo częściej korzystała bowiem ze swoich środkowych. – Gra środkiem wynikała z taktyki. W zależności od tego, kto popisywał się skutecznością, tak rozkładała się gra. Miałyśmy później także słabsze przyjęcie i to z tego wynikało – powiedziała zawodniczka Developresu.

Przed spotkaniem Stephane Antiga zaskoczył obserwatorów meczu swoim wyborem, gdyż w pierwszej szóstce nie pojawiła się Zaroślińska-Król. Na jej pozycji zagrała nominalna przyjmująca – Michaela Mlejnkova. Sama atakująca szerzej wytłumaczyła decyzję szkoleniowca. – Trener daje mi trochę odpocząć, tak samo, jak Natalii (Valentin-Anderson, przyp. red.), która wróciła z kwalifikacji. Poza tym mamy bardzo dobry cały skład, dlatego też dziewczyny, które wystąpiły w pierwszym składzie, dały radę. To był dobry mecz, by pokazać, jakie mamy walory w drużynie – rzekła reprezentantka Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved