Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Anna Kaczmar: Byłyśmy dobrze przygotowane taktycznie

Anna Kaczmar: Byłyśmy dobrze przygotowane taktycznie

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów nie miały żadnych problemów z pokonaniem legionowianek w ostatnim meczu drugiej kolejki Ligi Siatkówki Kobiet. Siła ofensywna w postaci takich zawodniczek jak Helene Rousseaux i Julia Andruszko oraz duża presja wywierana w polu zagrywki pozwoliły podopiecznym Lorenzo Micellego spokojnie zainkasować komplet punktów. – Cieszę się, że ten mecz zakończył się w trzech setach. Szczególnie wartościowe jest to, że mimo nieco gorszego otwarcia ostatniej partii wyszłyśmy z niej zwycięsko. Myślę, że był to dobry mecz w naszym wykonaniu – mówiła po spotkaniu rozgrywająca rzeszowianek, Anna Kaczmar.

Spotkanie w Legionowie należało do tych, o których mówi się „godzinka z prysznicem”. Odniosłyście przekonujące zwycięstwo. Obserwując wydarzenia z boiska, wyglądało to podobnie?



Anna Kaczmar:Cieszę się, że ten mecz zakończył się w trzech setach. Szczególnie wartościowe jest to, że mimo nieco gorszego otwarcia ostatniej partii wyszłyśmy z niej zwycięsko. Myślę, że był to dobry mecz w naszym wykonaniu. Wydaje mi się, że popełniliśmy trochę mniej błędów własnych niż w pierwszym spotkaniu, chociaż dokładnie dowiemy się tego na pewno jeszcze na pomeczowej analizie, bo nie miałam jeszcze okazji spojrzeć w statystyki.

W pierwszej kolejce spotkań rywalki postawiły wam poprzeczkę znacznie wyżej. Dlaczego mecz z bydgoszczankami w Rzeszowie należał do tak nerwowych i zgubiłyście w nim jeden punkt?

– Zawsze to pierwsze spotkanie w sezonie jest specyficzne, pierwsza runda już pokazała, że wyniki były dość niespodziewane. Z bydgoszczankami rzeczywiście grało nam się ciężko, rywalki grają bardzo szybką siatkówkę. Troszkę czasu zajęło nam, by dostosować się do warunków, które nam postawiły. Popełniłyśmy też za dużo błędów, na co w środowym meczu zwracałyśmy już szczególną uwagę. Na szczęście wygrałyśmy oba te mecze.

Czy trener uczulał was na to, by nie wdać się w taką nieco chaotyczną grę prowadzoną przez zespół z Legionowa?

– Nie, raczej nie. Taktycznie byłyśmy dobrze przygotowane i mogę tylko powiedzieć, że na boisku udało nam się wszystkie założenia zrealizować. Myślę, że raczej cały czas kontrolowałyśmy ten wynik. W pewnym momencie rywalki zaczęły trochę mocniej zagrywać, ale wyszłyśmy z tej sytuacji obronną ręką.

Rozpoczęłyście walkę w eliminacjach Ligi Mistrzyń. Presja jest duża, ponieważ kibice liczą zarówno na dobry wynik w rodzimych rozgrywkach, jak i europejskich pucharach. Nie obawiacie się, że w pewnym momencie zwyczajnie zabraknie wam sił?

– Myślę, że dla każdego jest to intensywny okres, ponieważ gra się co 3-4 dni. Nie można odpocząć i zupełnie się zregenerować. Trzeba być podwójnie skoncentrowanym, grając czy to mecze ligowe, czy to pojedynki w europejskich pucharach. Ja osobiście muszę przyznać, że lubię ten czas, tej intensywności troszkę brakowało mi w ubiegłym sezonie, dlatego cieszę się, że teraz mamy szansę pokazać się na kilku frontach.

Czy fakt, że nieco później niż pozostałe zespoły rozgrywałyście drugą kolejkę spotkań, miał jakiś wpływ na waszą dyspozycję?

– W zasadzie żaden. W międzyczasie rozegrałyśmy dwa mecze, w tym jeden na dalekim wyjeździe. Dzięki temu nie wypadłyśmy z rytmu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved