Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Anna Grzechnik: Starałyśmy się pokazać pazur

Anna Grzechnik: Starałyśmy się pokazać pazur

fot. Jacek Cholewa

Silesia Volley Mysłowice rzutem na taśmę awansowała do fazy play-off I ligi kobiet. Ekipa z województwa śląskiego przegrała w dwóch meczach z ŁKS-em Commercecon Łódź i zakończyła sezon 2015/2016 na etapie ćwierćfinału. – Jeśli któraś z nas mogła się wyróżniać indywidualnie, to tylko dzięki współdziałaniu z innymi, więc to tylko dobrze świadczy o nas jako całym zespole – mówiła o największym atucie Silesii Volley, zespołowości, przyjmująca Anna Grzechnik.

Zacznijmy od meczów z ŁKS-em – w obu spotkaniach gładko przegrałyście z faworytem 0:3. Miałyście jakieś inne oczekiwania co do spotkań w tej rundzie?



Anna Grzechnik: – Oczywiście, jak przed każdym meczem, byłyśmy nastawione bojowo. Wiedziałyśmy, że zespół ŁKS-u będzie stawiany w roli faworyta i miałyśmy po cichu nadzieję, że może im to trochę ciążyć. Jednak dziewczyny z Łodzi są już doświadczonymi zawodniczkami i niestety dla nas na boisku pokazały wyższość w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.

Drugi set pierwszego starcia (przegrany 22:25 – przyp. red.) był chyba jedynym bardzo równym setem. W pozostałych setach zabrakło doświadczenia, za bardzo chciałyście?

Łodzianki w każdym ze spotkań dysponowały potężną zagrywką, co odrzucało nasze atakujące od siatki i chwilami uniemożliwiało grę przez środek. Natomiast naszą zagrywkę rywalki przyjmowały doskonale, przez co mogły robić na siatce praktycznie to, co chciały. Wydaje mi się, że po prostu zabrakło lepszej gry w naszym wykonaniu. Dla dziewczyn mogło być też nową sytuacją, że na boisku zabrakło mnie i Marty Jaszczuk, a jednak większość poprzednich meczów rozpoczynałyśmy w pierwszym składzie. Na pozycję przyjmującej trener przestawił nominalną libero.

W rundzie zasadniczej w meczu ligowym na własnym parkiecie przegrałyście z ŁKS-em 2:3, co pokazało, że w starciu z łodziankami nie jesteście bez szans. Tym razem nie udało się powtórzyć tego osiągnięcia.

Niestety, tak jak mówiłam wcześniej – zaprezentowałyśmy się dużo gorzej od łodzianek. Po meczu u nas przegranym 2:3 miałyśmy nadzieję na równorzędną walkę z łódzkim zespołem. Niestety nie udało się.

W play-off trafiliście na najmocniejszy zespół fazy zasadniczej I ligi – ŁKS. To ekipa, która według ciebie wygra rozgrywki?

Niewątpliwie jest to jeden z głównych faworytów. Mi osobiście podoba się jeszcze gra zespołu ze Świecia i myślę, że właśnie ta ekipa może sprawić jeszcze niemałą niespodziankę.

Patrząc na start sezonu, zaczęłyście go bardzo dobrze – wygrana 3:0 z Nike, 3:2 z KS-em Murowana Goślina. Po tych spotkaniach kibice, a pewnie i wy same ostrzyłyście sobie zęby na kolejne zwycięstwa. To podniosło waszą pewność siebie w drużynie?

Na pewno każde zwycięstwo buduje pewność siebie i wzmacnia ducha zespołu. Bardzo cieszyłyśmy się z wygranych, ale wiedziałyśmy, że łatwo w następnych spotkaniach nie będzie, tym bardziej że wszystkie zespoły w lidze były bardziej doświadczone od nas.

W całym sezonie zdecydowanie nie szły wam tie-breaki – aż 4 z 5 przegrałyście. To efekt młodości w waszym zespole, że te ważne końcówki meczów nie padały waszym łupem?

Tak to prawda, ta statystyka jest dla nas bardzo niekorzystna. Myślę, że te tie-breaki będą nam się jeszcze długo śniły po nocach. (uśmiech) Myślę, że brak doświadczenia okazał się tu kluczowy, ale to właśnie w takich momentach można się uczyć i wyciągać najcenniejsze wnioski na przyszłość.

Silesia Volley miała w tym sezonie sporo młodych siatkarek w składzie, ale pokazałyście ząb i charakter. Kilka z was swoją postawą na boisku chyba otwarło sobie drzwi do nowych klubów.

O sile zespołu stanowią wszystkie zawodniczki, w końcu to gra zespołowa. Żadna atakująca nie może zaistnieć bez rozgrywającej, rozgrywająca nie może rozegrać bez przyjęcia i tak dalej… Jeśli któraś z nas mogła się wyróżniać indywidualnie, to tylko dzięki współdziałaniu z innymi, więc to tylko dobrze świadczy o nas jako całym zespole.

Były kontuzje, były urazy, nie było wam w tym sezonie łatwo, ale część siatkarek pokazała, że mimo roli rezerwowej są w stanie wejść i pokazać swoją wartość. Czy którąś z teoretycznie rezerwowych nazwałabyś wygraną tego sezonu?

Faktycznie, w przeciągu całego sezonu każda mogła wejść na boisko i pomóc zespołowi. Ciężko wyróżnić kogoś indywidualnie, bo na wynik pracuje cały zespół. Myślę, że o takie wyróżnienie trzeba by zapytać trenera.

Co było waszym największym atutem w tym roku, a co nie pozwoliło wam wygrywać więcej meczów?

Myślę, że naszym największym atutem w tym roku była zespołowość i wola walki. W każdym meczu starałyśmy się pokazać pazur. Brak doświadczenia mógł być takim elementem, którym przegrywałyśmy z innymi zespołami.

Jak oceniasz swoją grę w tym sezonie I ligi? Indywidualnie jesteś z siebie zadowolona?

Ciężko samej się oceniać. Trzeba by zapytać dziewczyny i trenera, jak oceniają moją przydatność na boisku. Z mojej strony mogę powiedzieć, że w każdym meczu starałam się dać od siebie 200 procent i cieszę się z doświadczenia, jakie mogłam nabyć, będąc na boisku.

Czy z minionego sezonu jakiś mecz – czy to najsłabszy, czy najlepszy –  utkwił ci w pamięci? Co byłoby takim wspomnieniem z tego roku gry w Silesii?

Takim meczem byłby mecz w Gliwicach przeciwko AZS-owi Politechniki Śląskiej, gdzie podniosłyśmy się jak feniks z popiołów. Przegrywając 0:1 w setach, a w drugiej partii 14:20, wygrałyśmy nie tylko seta, ale później w całym spotkaniu 3:1.

W mediach już jakiś czas temu pojawiła się informacja o potencjalnych kłopotach finansowych Silesii Volley. Czy jako zawodniczki wiecie już coś więcej o waszej przyszłości w Mysłowicach?

Niespełna dwa tygodnie temu skończyłyśmy sezon. Dostałyśmy dwa dni wolnego od trenera. Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o rozmowach dotyczących przyszłego sezonu. Jako zawodniczki Silesii nigdy nie odczułyśmy tego, że klub boryka się z problemami finansowymi. Tutaj muszę pochwalić władze klubu, że nie wywierały dodatkowej presji z tego powodu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved