Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Angelika Szostok: Mogę zapewnić, że damy z siebie wszystko

Angelika Szostok: Mogę zapewnić, że damy z siebie wszystko

fot. nikewegrow.pl

Siatkarki Nike Węgrów uległy w meczu przedostatniej kolejki rundy zasadniczej zespołowi Wisły Warszawa, mają już jednak zapewniony bezpieczny udział w play-off. – Zrealizowałyśmy swój cel, przede wszystkim bardzo cieszymy się z tego, że jesteśmy w ósemce. Z drugiej strony szkoda naszej postawy w meczach wyjazdowych, bo gdybyśmy zdobyły więcej punktów w tych spotkaniach, to na pewno nasza pozycja w tabeli byłaby lepsza – mówiła po tym spotkaniu przyjmująca Nike, Angelika Szostok.

W pierwszym secie pokazałyście się z bardzo dobrej strony i do zwycięstwa zabrakło naprawdę niewiele. Czy myślisz, że ta niewykorzystana szansa pozostała w waszych głowach i odbiła się na kolejnych odsłonach meczu?



Angelika Szostok: – Nie, myślę, że to nie jest przyczyna naszej porażki. Wiedziałyśmy, że naprawdę bardzo mało nam brakowało do wygrania pierwszego seta, ale podchodząc do kolejnej partii, chciałyśmy zagrać jeszcze lepiej. Wejść w mecz, poprawić to, co szwankowało w premierowej odsłonie. Niestety rywalki nam na to nie pozwoliły i dlatego to spotkanie tak później wyglądało.

Jesteś zadowolona z waszych wyników osiąganych w drugiej części sezonu? Dzięki nim zagwarantowałyście sobie miejsce w play-off…

– Zrealizowałyśmy swój cel, przede wszystkim bardzo cieszymy się z tego, że jesteśmy w ósemce. Z drugiej strony szkoda naszej postawy w meczach wyjazdowych, bo gdybyśmy zdobyły więcej punktów w tych spotkaniach, to na pewno nasza pozycja w tabeli byłaby lepsza. Myślę, że we własnej hali nasza gra prezentuje się znacznie lepiej, ale cały czas szukamy recepty, by powtórzyć to w spotkaniach wyjazdowych, bo to będzie ważne w play-off.

W ostatnich meczach musiałyście sobie radzić także z kontuzjami, bo nie w pełni sił była wasza kapitan, Izabela Zackiewicz. Udaje wam się jakoś zapełnić tę lukę?

– Iza niestety już któryś mecz z kolei nie może nam w pełni pomóc, ale już wraca do siebie. Powoli wszystko wraca do normy, w tym meczu już wchodziła na przyjęcie, choć jeszcze nie może atakować. Oczywiście troszkę nam to przeszkadza w osiągnięciu naszej najlepszej gry, bo Iza jest podstawową zawodniczką w naszym zespole. Mimo wszystko uważam jednak, że bardzo dobrze spisały się zmienniczki i wykorzystały swoją szansę, dając dobre zmiany w ostatnich meczach. Udało nam się kilka ostatnich meczów wygrać mimo braku Izy dzięki tym siatkarkom.

W play-off zmierzycie się z którymś z zespołów z czołówki tabeli I ligi. Ostatni mecz rundy zasadniczej waszej pozycji już nie zmieni. Jak podejdziecie do spotkania z krośniankami i czy ma dla was znaczenie, z którym z zespołów będziecie się mierzyć w play-off?

– Ktokolwiek nie byłby naszym rywalem w play-off, żaden z zespołów z czołówki nie będzie chciał pozwolić sobie na dekoncentrację na tym etapie rozgrywek. To są bardzo dobre zespoły, doświadczone. Nam bardzo będzie zależało na tym, by sprawić niespodziankę, powalczyć. Mogę zapewnić, że my damy z siebie wszystko. Tutaj do Warszawy również przyjechałyśmy po to, by wygrać ten mecz. Dokładnie tak samo podejdziemy do spotkania z krośniankami, nie zamierzamy żadnego spotkania oddać za darmo.

Ostatnio pojawia się dużo informacji o kolejnych pozaboiskowych kłopotach klubów I-ligowych. Czy wy również to odczuwacie, że popularność tej ligi spada?

– Tak, odczuwamy to, szczególnie gdy kluby wycofują się z rozgrywek, tak jak to było w przypadku Zawiszy czy Jastrzębia-Borynia. Teraz słyszy się, że problemy mogą mieć kolejne zespoły. Myślę, że dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że Orlen Liga jest zamknięta. Nie ma zapewnienia, że zespół awansuje do wyższej klasy rozgrywkowej, a sponsorom zależy na tym, by reprezentować w przyszłości klub z ekstraklasy. Myślę, że to jest jednym z powodów mniejszego zainteresowania I ligą i też nie wpływa korzystnie na jej rozwój.

Jednak wciąż I liga daje ogromne możliwości rozwoju dla młodych siatkarek, bo wiele z nich znajduje potem swoje miejsce w klubach Orlen Ligi…

– Tak, jest to spora szansa dla takich dziewczyn. Ponadto myślę, że każda siatkarka już od najmłodszych lat marzy o grze na jak najwyższym poziomie. Dzięki grze w I lidze młode siatkarki mogą się rozwijać, uczyć od starszych i bardziej doświadczonych zawodniczek, co w przyszłości może zaprocentować awansem do Orlen Ligi.

W zeszłym sezonie zamknięcie Orlen Ligi spowodowało, że teraz kandydatów do awansu przybyło…

– Tak, bo już w zeszłym roku takie zespoły jak Zawisza, Budowlani czy ŁKS myślały o awansie do Orlen Ligi. Do końca nie było wiadomo, jak potoczy się ich los, a zespoły kontraktowały zawodniczki z doświadczeniem gry w ekstraklasie. Teraz sytuacja jest podobna, nadal nie jest do końca powiedziane, czy i ile z zespołów awansuje.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved