Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Wrona: Zaliczkę możemy włożyć między bajki

Andrzej Wrona: Zaliczkę możemy włożyć między bajki

fot. Katarzyna Antczak

PGE Skra rozpoczyna już odliczanie do spotkania rewanżowego z Zenitem Kazań. W pierwszym starciu bełchatowscy siatkarze sprawili niemałą niespodziankę i pokonali światowego potentata siatkarskiego w tie-breaku. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że podopieczni Miguela Falaski potrafili wyjść z niezłych opresji – pokonali Rosjan, mimo że przegrywali już w meczu 0:2. – Niewątpliwie będzie to jeszcze trudniejszy mecz niż ten w Rosji – ocenił środkowy PGE Skry, Andrzej Wrona.

Pomiędzy dwoma spotkaniami z Zenitem Kazań bełchatowscy siatkarze musieli wrócić do ligowej rzeczywistości i zmierzyć się z AZS-em Politechniką Warszawską. W stolicy PGE Skra wygrała w czterech setach. Jedna przegrana partia kosztowała ją jednak drugą lokatę w tabeli, na którą wskoczyli rzeszowianie. – Myślę, że mecz nie układał się raczej pod nasze dyktando i każdy, nawet teoretycznie najłatwiejszy punkt kosztował nas sporo wysiłku. Nie graliśmy jakoś super, ale zwycięstwo za trzy punkty jest bardzo ważne – stwierdził po spotkaniu Andrzej Wrona.



Po raz kolejny w grze bełchatowskiego zespołu nie obyło się bez przestojów, które skrzętnie wykorzystywali rywale. Ci jednak nie zdołali urwać PGE Skrze nawet punktu do ligowej tabeli, choć byli blisko. – My tak gramy w tym sezonie niestety – gramy tak u siebie, gramy tak na wyjazdach. Potraciliśmy w ten sposób mnóstwo punktów przez takie sety, w których prowadziliśmy i nie potrafiliśmy dowieźć przewagi do końca. Cały czas staramy się z tego problemu wyjść i to naprawiać w każdym kolejnym meczu, ale cały czas to gdzieś siedzi w naszych głowach. Gdy mamy już większą przewagę, to już być może boimy się, że możemy stracić te punkty. Później kilka akcji nam nie wychodzi i przeciwnicy nas doganiają. Musimy cały czas walczyć o to, żeby w żadnym innym ważnym meczu tak się już nie stało – wyjaśnił środkowy bełchatowskiej drużyny.

Teraz jego team czeka jedno z najważniejszych chyba spotkań w sezonie. Wygrany bierze wszystko (awans do Final Four), przegrany odpada z Ligi Mistrzów. Apetyty wzrosły po wygranej w Kazaniu, wzrosła też presja. Nic dziwnego, bo stawka spotkania będzie niezwykle duża. Trudno więc było skupić się na spotkaniu plusligowym. – Już przed tym ostatnim meczem mówiliśmy sobie o tym, że musimy zapomnieć na chwilę o Lidze Mistrzów i skupić się na spotkaniu, co było bardzo trudne. Teraz już wracamy do tego chyba najważniejszego dla nas meczu w ostatnim okresie. Mamy zaliczkę, ale tak naprawdę możemy ją sobie włożyć między bajki, bo musimy wygrać to spotkanie, żeby awansować. Wierzę, że przy pełnej hali, przy dopingu naszych kibiców uda nam się wykonać to ciężkie zadanie, bo niewątpliwie będzie to jeszcze trudniejszy mecz niż ten w Rosji – zaznaczył Andrzej Wrona.  

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved