Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Wrona: Takie rzeczy nie powinny się dziać

Andrzej Wrona: Takie rzeczy nie powinny się dziać

Nie milkną echa po pierwszym meczu finałowym o mistrzostwo Polski. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała 3:2 warszawskie Onico, chociaż siatkarze ze stolicy nie zgadzają się z kontrowersyjną decyzją sędziego w końcówce tie-breaka. – Mi się wydaje, że wygraliśmy mecz, ale okazało się, że jednak nie wygraliśmy- skomentował po meczu zdenerwowany Andrzej Wrona.

ZAKSA prowadziła już 2:0 w całym spotkaniu i nic nie zapowiadało nieoczekiwanych emocji tego wieczoru. W trzeciej partii kędzierzynianie nieco obniżyli jednak loty tracąc skuteczność, szczególnie w polu serwisowym oraz ataku. W szeregach gości coraz lepiej spisywali się, wchodzący z ławki Maciej Muzaj, a także Nikołaj Penczew oraz Andrzej Wrona. Efektem tego było zwycięstwo 25:20 i przedłużenie rywalizacji w tym meczu. Czwarty set dostarczył wielu emocji i zakończył się na przewagi z korzyścią dla gości. O losach rywalizacji miała zadecydować piąta partia.



W tie-breaku gości wypracowali sobie trzypunktową przewagę w końcówce, 14:11 i mieli piłkę meczową w górze. Pierwszej nie udało się wykorzystać, bowiem swój atak po prostej skończył Sam Deroo (12:14), w kolejnej Łukasz Wiśniewski zatrzymał pojedynczym blokiem Andrzeja Wronę na środku siatki (13:14). Następnie sytuacje potoczyły się już w kalejdoskopie. Po zagrywce Benjamina Toniuttiego piłkę wymknęła się z rąk Piotra Łukasika, przelatując mu przez palce za głowę. Ofiarnym odbiciem uratował ją Damian Wojtaszek, który wystawił do Penczewa, a ten zaatakował w boisko. Po odbiorze Łukasika gracze ZAKSY nie kontynuowali już akcji, lecz zaczęli protesty odnośnie czystości odbicia Łukasika, jeszcze w czasie jej trwania. Prowadzący ten mecz Wojciech Maroszek nie odgwizdał od razu błędu Łukasikowi pozwalając siatkarzom kontynuować akcję. Wściekły Łukasz Kaczmarek uderzył w słupek sędziowski rękami. Pierwszy arbiter poprosił do siebie drugiego sędziego i po konsultacji odgwizdał ostatecznie nieczyste odbicie przyjmującego Onico, cofając warszawianom punkt i przyznając go gospodarzom. Jednocześnie czerwoną kartkę za swoje zachowanie otrzymał Łukasz Kaczmarek i po całym zamieszaniu zrobiło się 15:14, chociaż gracze Onico zdążyli już celebrować zwycięstwo na parkiecie. – Takie rzeczy nie powinny się dziać w tie-breaku, w tak ważnym meczu w finale mistrzostw Polski- skomentował po meczu zdenerwowany Andrzej Wrona, który nie zgadzał się z decyzją sędziego. Obie drużyny są po ciężkich półfinałach. Ważne jest to, ze się podnieśliśmy, przegrywając 0:2. Mi się wydaje, że wygraliśmy mecz, ale okazało się, że jednak nie wygraliśmy – dodał środkowy Onico.

Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 3:2 dla ZAKSY, ale włodarze Onico złożyli do władz Polskiej Ligi Siatkówki protest odnośnie sytuacji z końcówki tie-breaka. Mecz może być nawet powtórzony, jeśli decyzja będzie przychylna dla stołecznego klubu. Decyzja musi być jednak ogłoszona jak najszybciej, bowiem kolejne spotkanie już w środę w Warszawie. – Na pewno w naszej hali kibice nam pomogą, jak zwykle. Hala będzie wypełniona po brzegi i to jest nagroda dla nich, że gramy o złoty medal Myślę, że motywacji nam nie zabraknie w następnym meczu – zakończył Andrzej Wrona.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved