Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Wrona: PGE Skra była naszym 2,5-letnim koszmarem

Andrzej Wrona: PGE Skra była naszym 2,5-letnim koszmarem

fot. Klaudia Piwowarczyk

Pokonując PGE Skrę Bełchatów siatkarze z Warszawy umocnili się na pozycji lidera PlusLigi. – Ważne jest też, że po trzech porażkach, różnych problemach zdrowotnych i podróżach Ligi Mistrzów udało się rozegrać dobry mecz – po zwycięstwie mówił środkowy stołecznych – Andrzej Wrona.

Cztery sety wystarczyły podopiecznym Andrei Anastasiego do pokonania PGE Skry Bełchatów. Jak zgodnie podkreślali siatkarze z Warszawy cieszy nie tylko rewanż za przegraną w pierwszej rundzie fazy zasadniczej, ale przełamanie serii porażek. –  Ze wszystkimi byliśmy w stanie walczyć i wygrywać, a z nimi nie. Myślę, że ważne jest też, że po trzech porażkach, różnych problemach zdrowotnych i podróżach Ligi Mistrzów udało się rozegrać dobry mecz. I takim kolektywem i walką wygraliśmy z bardzo dobrze dysponowaną ostatnio PGE Skrą Bełchatów – przyznał Andrzej Wrona.



Siatkarze wicemistrza kraju zwrócili uwagę również na wsparcie sympatyków Vervy Warszawa. – Przede wszystkim chciałem podziękować kibiców, za to że przychodzą i są z nami. Pamiętam te czasy, kiedy Skra Bełchatów przyjeżdżała do nas i większość kibiców było za rywalami, teraz na szczęście to się zmieniło i nawet jeśli przyjeżdża drużyna z Bełchatowa to fani są z nami i jesteśmy im za to bardzo wdzięczni – podkreślił Damian Wojtaszek.

Zapisując na swoje konto 3 punkty stołeczni utrzymali pierwsze miejsce w ligowej tabeli, z dorobkiem 54 punktów wyprzedzając o jedno oczko kędzierzynian. Strata Skry do mistrza Polski wzrosła natomiast do pięciu punktów. Libero warszawian podkreślił, że cieszy komplet oczek, ale również wygrana, szczególnie po ostatnich nie do końca udanych występach na parkietach Ligi Mistrzów. – Cieszymy się, że wygraliśmy za 3 punkty, trzy ważne punkty do ligowej tabeli, po kilku meczach, w których nie zagraliśmy na swoim poziomie. To jest prawo Ligi Mistrzów, Pucharu Polski i PlusLigi, żeby grać na trzech frontach trzeba być dobrą drużyną, nam niestety noga się powinęła i teraz musimy się skupić tylko na PlusLidze i Pucharze Polski, który już niedługo – dodał libero wicemistrza Polski.

Do roli lidera Vervy Warszawa w sobotnim starciu wyrósł Artur Udrys. MVP spotkania na konto swojego zespołu zapisał 25 punktów. – Artur jest nam bardzo potrzebnym jeśli chcemy grać o najwyższe cele – mistrzostwo Polski. Zdrowie do tej pory mu nie pozwalało, żeby wrócić do pełnej sprawności i pokazać co porafi. Na szczęście w tym meczu obudził się, wrócił na właściwe tory i poprowadził nas do zwycięstwa – o roli atakującego warszawian mówił Damian Wojtaszek.

źródło: inf. własna, PLS TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved