Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Andrzej Wrona: My – jako zawodnicy – też chcemy bronić swoich racji

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Ponieważ uważam, że nie zagramy już żadnego meczu w tym sezonie, zakończyłbym rozgrywki, utrzymując taką kolejność, jaka jest w tabeli – powiedział siatkarz Vervy Warszawa Orlen Paliwa Andrzej Wrona. Drużyna ze stolicy zajmuje drugie miejsce w PlusLidze, tracąc dwa punkty do lidera. – Dochodzą do nas różne głosy i my – jako zawodnicy – też chcemy bronić swoich racji – dodał.

Bardzo bym chciał, ale wydaje mi się, że to niemożliwe, byśmy dograli tę ligę w późniejszym terminie. Nie jestem po studiach biologiczno-chemicznych, ale chyba ciężko będzie ugasić taką pandemię w miesiąc czy dwa. Chciałbym, by trwało to jak najkrócej, ale to chyba nierealne. Boję się nawet, że może to potrwać tak długo, że zagrożony będzie początek kolejnego sezonu – przyznał Andrzej Wrona w programie #7strefa. – Ponieważ uważam, że nie zagramy już żadnego meczu w tym sezonie, zakończyłbym rozgrywki, utrzymując taką kolejność, jaka jest w tabeli – dodał środkowy Vervy.



Przerwa w rozgrywkach PlusLigi trwa od 12 marca, a ostatnie spotkania odbyły się dzień wcześniej, przy pustych trybunach. Większość z drużyn ma jeszcze do rozegrania po dwa mecze fazy zasadniczej. Liderem tabeli jest Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (61 punktów), która o dwa oczka wyprzedza Vervę Warszawa Orlen Paliwa. Obie ekipy miały zmierzyć się ze sobą na Torwarze w meczu ostatniej kolejki. W przypadku dogrania tej części sezonu drużyna ze stolicy miałaby więc realną szansę na wyprzedzenie kędzierzynian. Przypomnijmy, że Verva jeszcze kilka dni przed zawieszeniem rozgrywek była na pierwszym miejscu, ale utraciła je po wyjazdowej porażce 0:3 z Treflem Gdańsk.

Trzecia w tabeli PGE Skra Bełchatów (50) o dwa punkty wyprzedza ekipę Jastrzębskiego Węgla (48). Trzecie miejsce w końcowej klasyfikacji daje nie tylko brązowy medal, ale również przepustkę do gry w Lidze Mistrzów. – Zespoły, które są w czołówce, mają po tyle samo rozegranych spotkań. Rozstrzygnięta jest już również sprawa spadku z PlusLigi. Wszystkim się nie dogodzi, ale ja bym zakończył to, tak jak jest. Nie wiem, czy rozdałbym medale i przyznał tytuły, bo podejrzewam, że żaden klub nie będzie się szczycił tytułem zdobytym w takich okolicznościach – stwierdził Wrona.

– Bardzo bym jednak nie chciał, by ten sezon, który dla klubu z Warszawy był od samego początku bardzo trudny, wymazać i udawać, że się nie odbył. To by zabolało, szczególnie nas, bo uporaliśmy się z wielkimi problemami – zaznaczył kapitan Vervy. Wrona przyznał również, że zawodnicy klubów PlusLigi są w stałym kontakcie i zastanawiają się nad dalszym losem rozgrywek. – Wszyscy jesteśmy w kontakcie. Mamy specjalną grupę, w której jest po trzech siatkarzy z każdej drużyny i prowadzimy dyskusje o naszej przyszłości. Wspólnie próbujemy to rozwiązać. Dochodzą do nas różne głosy i my – jako zawodnicy – też chcemy bronić swoich racji. Rozmawiamy o kontraktach, o tym, czy ta liga może być dograna. Nie ma chyba jednego dobrego rozwiązania, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest wyjątkowa – powiedział.

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved