Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Wrona: Jest między nami na boisku chemia

Andrzej Wrona: Jest między nami na boisku chemia

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze ONICO Warszawa nie zwalniają tempa. Po wygranej 3:0 nad Jastrzębskim Węglem w piątek w takim samym stosunku pokonali w hali Podpromie Asseco Resovię Rzeszów. – My tę dyspozycję od paru dni utrzymujemy bardzo dobrą. Jest między nami na boisku fajna chemia i było widać, że chcemy wydrzeć to zwycięstwo drużynie z Rzeszowa. To się udało, a 3:0 to jest na pewno historyczny dla zespołu z Warszawy wynik, bo jeszcze nigdy nie udało się mu wygrać na Podpromiu bez straty seta – powiedział Strefie Siatkówki kapitan ONICO Warszawa, Andrzej Wrona.

Udało wam się zdobyć halę w Rzeszowie i to bez starty seta.



Andrzej Wrona: – Podróż do Rzeszowa była ciężka, po drodze zepsuł nam się autokar, więc trwało to dłużej, niż byśmy sobie życzyli. Przyjechaliśmy prosto na wieczorny trening po całym dniu w autokarze, a teraz ta droga z powrotem z pewnością będzie dużo weselsza, bo w Rzeszowie wygrać 3:0 to jest naprawdę świetny wynik i cieszymy się, że nam się to udało.

Najlepszy w waszym wykonaniu był chyba set trzeci. Nie straciliście koncentracji po tych dwóch dość wyrównanych setach.

– Po tej 10-minutowej przerwie powiedzieliśmy sobie, że nie możemy teraz odpuścić i musimy przycisnąć rywali. Zawsze tak sobie mówimy, a potem różnie z tym jest. W tym spotkaniu pokazaliśmy to jednak na boisku i rzeczywiście zagraliśmy tę trzecią partię fenomenalnie. Super rozegraliśmy również końcówki dwóch pierwszych setów i jestem bardzo dumny ze swojej drużyny.

Po Jastrzębskim Węglu i Asseco Resovii zagracie teraz z Indykpolem AZS-em Olsztyn. To trzy dość mocne, ale i trochę nieprzewidywalne drużyny, które trochę grają w kratkę.

– My chyba też jesteśmy nieprzewidywalni, więc ta liga po prostu tak jest zbudowana w tym roku, że chyba wszyscy oprócz ZAKSY Kędzierzyn-Koźle grają w kratkę. Wszystkie zespoły raz wygrywają, raz przegrywają i to dyspozycja dnia decyduje o tym, jaki jest wynik danego meczu. My tę dyspozycję od paru dni utrzymujemy bardzo dobrą. Jest między nami na boisku fajna chemia i było widać, że chcemy wydrzeć to zwycięstwo drużynie z Rzeszowa. To się udało, a 3:0 to jest na pewno historyczny dla zespołu z Warszawy wynik, bo jeszcze nigdy nie udało się mu wygrać na Podpromiu bez straty seta.

PL: Wygrana ONICO Warszawa w Rzeszowie

To, co prezentujecie w tych dwóch ostatnich meczach, to jest już ten poziom gry, który chcielibyście grać na dłuższym dystansie rozgrywek ligowych?

– Wydaje mi się, że przede wszystkim poziom mentalny: nasze zaangażowanie i podejście do meczu jest takie, jak byśmy sobie tego życzyli. Oczywiście siatkarsko cały czas mamy jeszcze wiele rzeczy do poprawy, ale kiedy serce i głowa idzie to przodu, to ta technika i inne elementy siatkarskie same się układają. W tym meczu było podobnie – mieliśmy sytuacje, w których dopisało nam trochę szczęście. Jednak walka do końca i zaangażowanie zadecydowało, że wygrywaliśmy te ważne akcje.

Czyli można chyba powiedzieć, że czujecie się silni mentalnie? Nie pękacie, kiedy przychodzi wam odrabiać kilkupunktowe starty. Tak było w pierwszym secie meczu w Rzeszowie, a i podobnie w poprzednim spotkaniu z Jastrzębskim Węglem.

– Jeśli w starciu z drużyną, która w poprzednim sezonie zdobyła brązowy medal, jesteśmy w stanie odrobić osiem punktów straty w środku seta, to tak naprawdę stać nas na wszystko. Po tamtym meczu powiedzieliśmy sobie, że wszystko jest możliwe i trzeba zawsze walczyć do końca. W Rzeszowie aż tak dużych strat nie było, ale w pierwszym secie mieliśmy kilka punktów do odrobienia, to nam się udało i to dało nam „kopa” do dalszej pracy.

 

Notowała i rozmawiała Olga Chmielowska

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved