Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Wrona: Chcemy walczyć i wygrywać

Andrzej Wrona: Chcemy walczyć i wygrywać

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze PGE Skry Bełchatów pokonali w trzech setach AZS Politechnikę Warszawską. – W drugim i trzecim secie było dużo problemów, ale w meczach z warszawską drużyną zawsze tak jest, odkąd pamiętam – powiedział po spotkaniu środkowy bełchatowskiej drużyny Karol Kłos. Po raz pierwszy przeciwko Skrze zagrał Andrzej Wrona, który od tego sezonu broni barw stołecznego klubu.

Wrona z bełchatowskim klubem sięgnął po mistrzostwo Polski oraz dwa brązowe medale tych rozgrywek, dołożył też Puchar Polski i krajowy Superpuchar. – Był to dla mnie szczególny mecz. Przez ostatnie trzy lata bardzo dobrze czułem się w tej hali i póki co to lepiej czuję się właśnie w tej hali niż na Torwarze. W tym obiekcie prawie w ogóle nie trenujemy – tylko gramy, a w Bełchatowie to praktycznie wróciłem jak do siebie. Ten powrót był bardzo miły do początku meczu, a później było już coraz gorzej i coraz mniej sympatycznie – powiedział po spotkaniu środkowy AZS-u Politechniki Warszawskiej.



W ostatnim czasie stołeczni akademicy radzili sobie bardzo dobrze, ale w Bełchatowie nie udało im się wywalczyć punktów. – Za każdym razem, gdzie byśmy nie pojechali i z kim byśmy nie grali, chcemy walczyć i wygrywać. Skra jest marką, która przerasta nas w umiejętnościach i w budżecie, we wszystkim. I pieniądze, i umiejętności nie grają, jeśli nie pokaże się ich na boisku w dniu meczu. W tym spotkaniu Skra w te półtorej godziny czy godzinę czterdzieści była lepsza. Teraz będziemy czekać na przyjazd chłopaków do Warszawy i spróbujemy chociaż trochę zrewanżować się u siebie – stwierdził Andrzej Wrona.

Po drugiej stronie siatki w środowym spotkaniu stanął Karol Kłos, a obaj zawodnicy znają się wyśmienicie, przyjaźnią się poza boiskiem. – Znamy się z Andrzejem, on wie, co ja gram, ja mniej więcej wiem, co on gra, ile ma procent w ataku. Andrzej w tym meczu wygrał punktami – podsumował Kłos, który spotkania z warszawską drużyną nie zaliczy do udanych. Środkowy PGE Skry punktował pięć razy – dwa razy zagrywką, dwa razy blokiem oraz raz atakiem. To ten ostatni element nie pracował w tym meczu tak, jak powinien, a reprezentant Polski zapisał w nim zaledwie 17% skuteczności. Wrona zdobył o dwa punkty więcej – dwa blokiem, jeden zagrywką oraz cztery atakiem przy 40-procentowej skuteczności.

Dla bełchatowskiego zespołu najważniejszy jest komplet punktów, który dopisał do dorobku w ligowej tabeli. – Mamy trzy punkty. W drugim i trzecim secie było dużo problemów, ale w meczach z warszawską drużyną zawsze tak jest, odkąd pamiętam. Jeszcze jak grałem w Warszawie tak było i mogę to powtarzać w nieskończoność, że są drużyny, które jednym leżą, a innym nie leżą i Politechnika jest takim zespołem, który Skrze „nie leży” – stwierdził Karol Kłos.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved